Top 7 gier, które zasługują na remake’i

  1. Duke Nukem 3D (3D Realms 1996, PC, PSX, N64, Saturn, Mega Drive)

Hail to the King, Baby! Duke Nukem to jeden z największych badassów w grach wideo. Bohater o wielkiej klacie, fryzurze strzyżonej pod kąt prosty i masie spluw, którymi masakruje hordy obcych, jest obecnie na zasłużonej emeryturze. Jedną z najlepszych gier w jakich wystąpił, jest Duke Nukem 3D.

Fabuła tej gry nie sprawi, że nie będziecie mogli spać po nocach, bowiem na Miasto Aniołów najeżdżają obcy, a my wcielamy się w nieustraszonego Duke’a, który bierze sprawy w swoje ręce. Entuzjasta kobiet i dobrych cygar przemierza kolejne ulice, budynki, bazę wojskową czy pustynię, siejąc niezły zamęt wśród gości z kosmosu. Możliwość niszczenia elementów otoczenia, masa ukrytych przejść, zróżnicowany arsenał broni, humor oraz tabuny obcych (zmutowane świnie w mundurach policjantów rulez!) powodują, że jest to gra warta uwagi. Odsłona sygnowana napisem 3D jest staroszkolnym FPS-em, który mimo pikselozy daje masę frajdy. Nawet dzisiaj gra się w ten tytuł dobrze, oczywiście jeśli przymkniemy oko na archaizmy sprzed ponad dwudziestu lat!

Czy Duke wróci jeszcze kiedykolwiek do łask graczy spragnionych wybuchowych akcji, pięknych kobiet i dużej dawki mało wyrafinowanego humoru? Powinien czym prędzej, bo gdzieniegdzie czuć jeszcze fetor po odsłonie Forever z 2011 roku…

Na następnej stronie przestępcze podziemia Nowym Jorku.

Łukasz Kędzierski

Łukasz Kędzierski

Fan twórczości H.P Lovecrafta i Michaela Crichtona, lubiący ponadto popkulturę lat 80 i 90. W wolnych chwilach wielki kibic Juventusu F.C i miłośnik power metalu. Ubóstwia filmowego Batmana Tima Burtona i komiksowego od Douga Moencha. Entuzjasta gier wszelakich, w których ceni przede wszystkim pomysł i grywalność. Wychowany na Pegasusie, PlayStation i GameBoy’u Advance.