Ważna nowość i tłumaczenie dewelopera ze skrzynek z lootem w PlayerUnknown’s Battlegrounds

Są szczegóły najnowszej aktualizacji.

PlayerUnknown’s Battlegrounds doczeka się niedługo kolejnego dużego patcha, który wprowadzi widok FPP. Póki co update trafia na publiczny serwer testowy, ponieważ twórcy potrzebują trochę czasu, aby przetestować nową funkcję. Wszystko zostanie jednak udostępnione ogółowi graczy w ciągu tygodnia.

Widok FPP w PlayerUnknown’s Battlegrounds zmieni całkowicie styl rozgrywki, ponieważ zwykle obserwujemy naszą postać z perspektywy trzeciej osoby i jedynie podczas celowania przełączamy się na FPP. Początkowo widok FPP będzie dostępny dla graczy grających w pojedynkę lub w parze ze znajomym i dopiero po przetestowaniu funkcji zostanie on wprowadzony do walk wieloosobowych. Nie będzie też możliwości, by gracze z widokiem FPP mogli grać z tymi, którzy wybierają TPP.

Nowy patch do PlayerUnknown’s Battlegrounds to również optymalizacja oraz trochę pomniejszych poprawek. W grze pojawi się również suwak FOV, dzięki któremu będziemy mogli zwiększyć kąt widzenia postaci. Jest też nowa broń – Mk14 EBR. Całą listę zmian znajdziecie we wpisie dewelopera na Steam.

Brendan „Playerunknown” Green, dyrektor kreatywny tytułu, odniósł się przy okazji do zapowiedzianej wcześniejszej zmiany, która wywołała zamieszenie wśród społeczności zrzeszonej wokół gry. Chodzi o skrzynki z płatnymi elementami kosmetycznymi, które twórcy chcą testować już we wczesnym dostępie (klucze kupimy za walutę z gry lub prawdziwą kasę – 2,5 dolara). Niektórzy gracze nie rozumieją, dlaczego już w Early Acces pojawiają się płatne zrzuty.

Jak tłumaczy Brendan „Playerunknown” Green:

Naszym zamiarem było – i nadal jest – dodać ten element do pełnej wersji tytułu, gdy doczekamy się ostatecznej premiery, ale potrzebujemy go przetestować jeszcze w Early Access. System skrzynek i kluczy będzie podstawowym elementem zdrowej ekonomii w przyszłości, która ma zadowolić wszystkich graczy, czyli tych, co chcą zapłacić więcej oraz tych, którzy nie chcą wydawać pieniędzy na żadne dodatki.

Rozumiem wasze zmartwienia, ale uważam, że testy na tym etapie są konieczne i ostatecznie korzystne dla gry. Pamiętajcie, że jest to system całkowicie opcjonalny i nie musicie z niego korzystać, jeśli nie chcecie. Bez tego też otrzymacie w pełni funkcjonalną grę z wypolerowanym trybem Battle Royale, szeroką gamą pojazdów oraz broni.

Muszę jednak przyznać, że komunikacja z naszej strony nie była zbyt jasna. Dlatego szczerze przepraszam za zamieszanie, jakie spowodowaliśmy. Powinniśmy być bardziej ostrożni i rozważni podczas przekazywania informacji naszym fanom. To była dla nas dobra nauczka, z której wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski.

Twórca PlayerUnknown’s Battlegrounds podchodzi do swojej gry, jak Valve do CS:GO

Czy za dziesięć lat ktoś będzie jeszcze pamiętał o PlayerUnknown’s Battlegrounds, które nie zostało ukończone (wczesny dostęp), a już jest szalenie popularne? Twórca tytułu – Brendan Greene – postara się o to zadbać.

Irlandczyk wyjawił podczas rozmowy z serwisem CNET.com, że po wypuszczeniu PlayerUnknown’s Battlegrounds z Early Access prace nad grą się nie zakończą i produkcja ma być wspierana przez kolejne 10 lat! Deweloperzy przyznają, że patrzą w tym przypadku na Valve, które nie porzuciło CS:GO i nadal utrzymuje grę na topie.

Brendan Greene odniósł się również do zapowiedzi PlayerUnknown’s Battlegrounds na konsolę Xbox One. Jak zaznacza deweloper, portem zajmie się hiszpańskie studio Anticto, które skorzysta również z pomocy Microsoftu. Fani grający na PC mogą zatem spać spokojnie – wersja na blaszaki nie zostanie odstawiona na boczny tor i Brendan Greene obiecuje, że jest to dla niego priorytet.

To trzeci najlepszy wynik w historii Steam!

Dwa tygodnie temu donosiliśmy o świetnym wyniku Playerunknown’s Battlegrounds. Liczba osób bawiących się przy grze w tym samym czasie osiągnęła w szczytowym momencie 382 561 osób. Lepsze okazały się tylko Dota 2Counter-Strike: Global Offensive i Fallout 4. Niezły sukces, lecz… już nieaktualny. Świeże dane są jeszcze lepsze dla ekipy Bluehole.

Brendan „Playerunknown” Green, dyrektor kreatywny tytułu, wrzucił na Twittera grafikę, która pokazuje, że Playerunknown’s Battlegrounds pobiło swój poprzedni rekord i z czwartej pozycji wskoczyło na trzecią. Przy grze siedziało jednocześnie aż 481 291 użytkowników, czyli więcej niż przy Fallout 4.

Do pierwszej dwójki Playerunknown’s Battlegrounds ma jednak daleko. Na szczycie Top Records widnieje Dota 2 (maksymalnie 1 261 328 osób grających jednocześnie), a nieco niżej mamy Counter-Strike: Global Offensive (maksymalnie 850 485 osób grających w tym samym czasie). Sądzicie, że Playerunknown’s Battlegrounds zbliży się choćby do CS: GO?

Playerunknown’s Battlegrounds

Ubisoft nie widzi w tym hicie konkurencji, lecz… może wyda podobne DLC

Czy nie warto postawić na coś podobnego, za co gracze pokochali Playerunknown’s Battlegrounds? Dyrektor generalny Ubisoftu, Yves Guillemot, przyznaje (dzięki Gamespot), że przygląda się z zainteresowaniem ogromnemu powodzeniu tego tytułu. Wczoraj wrzucaliśmy wiadomość, która tylko potwierdza, że Playerunknown’s Battlegrounds to strzał w dziesiątkę (wszystko przypominamy na końcu tego newsa).

Yves Guillemot nie uważa, by Playerunknown’s Battlegrounds stanowiło konkurencję dla wciąż wspieranego Rainbow Six Siege, lecz jednocześnie nie ukrywa, że firma również chciałaby skorzystać z powodzenia gatunku, na którym opiera się ten tytuł.

Chodzi oczywiście o gatunek battle royale, gdzie gracze są wrzucani na dużą mapę i najpierw muszą znaleźć uzbrojenie, a następnie przetrwać. Tutaj może wygrać tylko jedna osoba, która wytnie w pień całą resztę graczy.

– Taki rodzaj rozgrywki jest bardzo ciekawy i możliwe, że w przyszłości zobaczymy coś podobnego w DLC do jednego z naszych tytułów – mówi Yves Guillemot.

Ciekawe, w jakiej grze Ubisoftu tryb battle royale najlepiej by się sprawdził. Stawiamy na Ghost Recon Wildlands lub może nadchodzące Far Cry 5. A Wy jak sądzicie?

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.