EA wyłącza serwery paru naprawdę świetnych gier

Mirror's Edge, Army of Two i nie tylko bez serwerów. EA podjęło decyzję
Newsy PC PS3 X360

Electronic Arts zabawia się w Ubisoft i wyłącza serwery oraz usługi sieciowe swoich starszych pozycji. Mowa m.in. o niektórych odsłonach Army of Two oraz Mirror’s Edge.

Jak donosi serwis Kotaku, EA postanowiło wyłączyć serwery swoich starszych pozycji. Przypomina to nieco ostatni ruch Ubisoftu, który zdecydował się zrezygnować z dalszego wspierania swoich nieco starszych hitów. Począwszy od 20 października, serwery zostaną wyłączone dla wielu popularnych pozycji, ale też paru cieszących się znacznie mniejszym zainteresowaniem.

Jak się to przekłada na doświadczenie graczy? Otóż oznacza to definitywny koniec trybu multiplayer wymienionych gier. Do tego przestaną działać usługi sieciowe, więc niektóre funkcje mogą być już niedostępne. No i warto też zaznaczyć brak możliwości odblokowania niektórych osiągnięć – jak choćby przy okazji NBA Jam: On Fire Edition.

Oto rozpiska wszystkich gier, których usługi sieciowe zostaną niebawem wyłączone:

20 października 2022

  • Army of Two: The 40th Day
  • Army of Two: The Devil’s Cartel
  • Dragon Age: Origins (Multiplayer Screenshots Server)

9 listopada 2022

  • Command & Conquer: Red Alert 3
  • Command & Conquer 3: Tiberium Wars
  • Command & Conquer 3: Kane’s Wrath
  • Mercenaries 2: World in Flames

30 listopada 2022

  • Onrush

19 stycznia 2023

  • Mirror’s Edge
  • NBA Jam: On Fire Edition
  • Gatling Gears
  • Shank 2

Przy okazji tej informacji przypomniałem sobie o paru ciekawych kwestiach. Po pierwsze – Mirror’s Edge. Praktycznie zapomniałem już o tej serii, a w pierwszą część przyjemnie da się grać i dzisiaj. Do tego Mercenaries 2: World in Flames było niegdyś szalenie udaną grą, choć może nie została przyjęta jakoś wybitnie dobrze. Wielka szkoda, że marka ta już nie funkcjonuje, choć chętnie zobaczyłbym kolejną część. Do tego mały i niepozorny Shank 2 dostarczył mi kiedyś mnóstwo zabawy i to w genialnym klimacie filmów Tarantino i Rodrigueza. No cóż, zagrać na pewno będzie można i tak.

Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie