Grafika STALKER 2 na porównaniu. Szkoda tylko, że trochę bezsensownym

STALKER 2 na porównaniu grafiki. Oczekiwania kontra rzeczywistość?
Newsy PC PS5 Xbox Series

Niestety, nowe graficzne „porównanie” STALKER 2 nie ma żadnego sensu. Gracze doszukują się podobieństw między zapowiedzią, a… wczesnym buildem gry.

Trochę odzyskałem wiarę w ludzkość po tym, gdy tylko zerknąłem na komentarze na Reddicie. Tam właśnie pojawił się nowy album zdjęć na Imgurze, który zawiera „wycieknięte” materiały z gry zestawione z tym, co GSC Game World pokazywało oficjalnie. Przestrzegam jednak przed poleganiem na tym porównaniu, bo nie ma ono kompletnie żadnego sensu. Jak jednak wspomniałem, wielu graczy zdaje sobie z tego sprawę i pyta „po co to?”.

Porównanie STALKER 2 bez sensu

Jak zapewne wiecie, GSC Game World ma ostatnio ciężko. Z jednej strony wojna w Ukrainie, a z drugiej rosyjscy hakerzy kradnący pliki STALKER 2. To właśnie przez wiele włamów na serwery firmy do sieci trafia sporo materiałów z produkcji. Pojawiły się zdjęcia, zapisy rozgrywki i inne ciekawostki, jakie w nich odkryto. Jeden z graczy postanowił nawet zebrać w jedno miejsce screeny z wczesnego builda gry (tak naprawdę nie wiemy, jak stara jest wersja, która trafiła do sieci) z tym, co twórcy pokazywali oficjalnie. Okazało się, że da się znaleźć podobne lokacje, które najlepiej oddają różnice.

Szkoda tylko, że te są oczywiste, bo mówimy o materiałach reklamowych z nowszej wersji produkcji zestawionych z grą w fazie rozwoju. To oczywiste, że grafika będzie się różnić. To element gier wideo, który zazwyczaj dopracowuje się na końcu, podobnie jak optymalizacja. Dlatego nie ma sensu w ogóle robić takich porównań. „Mam nadzieję, że ludzie wiedzą już, aby nie traktować losowej wersji deweloperskiej jako wskaźnika ostatecznej wersji gry. Kto wie, jakie funkcje są włączone / wyłączone, działają w tej konkretnej wersji itp.” – zastanawia się jeden z redditorów.

I ma on wiele racji, bo podobnie jak wyciek GTA VI czy Marvel’s Wolverine, w żadnym razie nie reprezentują one finalnego produktu. Warto o tym pamiętać. Szczególnie że wiele osób pisze w sieci „ale to brzydkie, wygląda jak z PS2”! No ale jak ma wyglądać? Szkic ołówkiem również niekoniecznie wygląda tak okazale jak finalny obraz na płótnie.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie