Nowa funkcja PS5 zmieni tryb single-player w rozgrywkę wieloosobową

W PS5 może pojawić się możliwość rozdzielania funkcji DualShocka na kilka osób. Choć jest to na razie jedynie projekt, który został opatentowany, ciekawie byłoby, gdyby taka opcja wylądowała na PS5.

Choć premiera PS5 odbędzie się dopiero za rok, Sony już teraz obmyśla sposoby, by zachęcić graczy do zakupu nowej konsoli. Głównym rywalem PS5 jest Xbox Scarlett, który według przecieków pod względem osiągów nie ustępuje sprzętowi Sony. Dlatego japoński gigant ucieka się do wszelkich innych chwytów. Jednym z czynników, które zdaniem Sony mają pomóc osobom zastanawiającym się nad zakupem nowej konsoli podjąć tę „właściwą” decyzję, jest pewne nietypowe rozwiązanie techniczne, które może znacząco wpłynąć na doświadczenie płynące z wirtualnej rozrywki.

Jak informuje redakcja LetsGoDigital (tak, znowu się zaczyna…), w połowie zeszłego roku Sony Interactive Entertainment złożyło w Biurze Patentów i Znaków Towarowych w Ameryce patent na rozszerzenie wspólnej kontroli i dzielenie się rozgrywką w grach wideo. Projekt, który został zatwierdzony 5 grudnia, zakłada możliwość rozkładania zadań pomiędzy kilka osób w trybie single-player. Jeśli Sony wprowadzi pomysł w życie, każdy z graczy (maksymalnie czterech) otrzyma inną rolę w grze w zależności od tego, którą część DualShocka będzie obsługiwał. Jedna osoba będzie mogła zajmować się wyłącznie triggerami, inna analogami, a jeszcze inna przyciskami funkcyjnymi. W praktyce wyglądałoby to mniej więcej tak, że kto inny odpowiadałby za sterowanie bohaterem, kto inny zmieniałby broń, a jeszcze kto inny strzelał.

Funkcja zakłada posiadanie odrębnego pada przez każdego z uczestników rozgrywki. Rozdzielając zadania, będzie można grać na jednej konsoli lub w technologii cloud przy pomocy PlayStation Network. Zadania poszczególnym osobom przypisze główny gracz, choć możliwa będzie również zabawa w trybie rotacyjnym, gdzie np. jedna osoba steruje bohaterem przez określony czas czy do momentu uzyskania danej liczby punktów, po czym zamienia się zadaniem z kolegą.

Pomysł brzmi intrygująco; ciekawe, czy zostanie on wprowadzony w życie, a jeśli tak, to czy rzeczywiście granie w ten sposób będzie czymś fajnym – bo chociażby wykonywanie zadań na komputerze, gdy jedna osoba ogarnia klawiaturę, a druga myszkę, jest dość dziwnym przeżyciem. Może wszystko jest kwestią przyzwyczajenia.

Dagmara Kottke

Dagmara Kottke

Przygodę z grami zaczynała od tytułów takich jak Worms, THPS i Pizza Connection 2. Aktualnie obcuje przede wszystkim z produkcjami strategicznymi i pomysłowymi indykami; ogólnie gra w tytuły, w które nikt nie gra – i czyta książki, których nikt nie czyta.