PS2 to najlepsza konsola w historii. Oto TOP 10 rzeczy, których o niej nie wiedzieliście

PS2
PG Exclusive Publicystyka

Nie uważam, że powinienem kogokolwiek przekonywać co do wielkości i rangi PS2. Drugie PlayStation od Sony było dla gamingu czymś tak ogromnym i ważnym, że dziś pozostaje nam jedynie z nostalgią wspominać czasy, gdy na kineskopowych telewizorach wyświetlało się GTA San Andreas czy Gran Turismo 4. No dobra, zostało nam jeszcze coś — garść ciekawostek i faktów na temat konsoli, o których nie mieliście bladego pojęcia.

Podejmowanie tematu PS2 to swoisty samograj dla osoby przygotowującej tekst. Mamy bowiem do czynienia ze sprzętem absolutnie niekontrowersyjnym, już retro, a jednocześnie wcale nie tak starym, aby pamiętali go jedynie najstarsi górale. Ba, nawet ja zaliczyłem swój ekscytujący epizod ze sprzętem Sony, choć wcale na drugą stronę się nie wybieram. Zostało mi jeszcze sporo czasu, tak samo jak wiele lat PlayStation 2 utrzymywało się na półkach i otrzymywało nowe gry.

Choć konsola swój debiut zanotowała w 2000 roku (24 lata temu!), to wciąż znaleźć można masę ciekawostek i interesujących faktów na jej temat, które z jakiegoś powodu umknęły powszechnej wiedzy. Jeżeli jesteście głodni wiedzy na temat tego kultowego sprzętu, to mam dla was coś genialnego. Oto TOP 10 ciekawostek na temat konsoli, która zrewolucjonizowała świat gier i interaktywnej rozrywki.

1. Kiedy wyszła ostatnia gra na PS2?

W ciągu 13 lat produkcji konsola PlayStation 2 zdołała znaleźć ponad 158 milionów nabywców na całym świecie. To przeogromna liczba, która do dziś nie została przebita, nawet przez tak genialne urządzenie jak Nintendo Switch. Wielka baza graczy to z jednej strony duża odpowiedzialność (fani chcą przecież gier), a z drugiej ogromny rynek, który przynajmniej teoretycznie, powinien być bardzo chłonny. Nic zatem dziwnego, że nowe gry ukazywały się na PS2 dość długo, czego przykładów jest kilka.

PS2
Pro Evolution Soccer 2014 – ostatnia gra na PlayStation 2

No dobra, ale kiedy wyszła ostatnia gra na PS2? Był to 8 listopada 2013 roku — to właśnie wtedy na zasłużoną konsolę wydano ostatni tytuł, jakim była gra Pro Evolution Soccer 2014. Sportowe tytuły mają to do siebie, że da się je wydać praktycznie na wszystkim i zawsze. Wystarczy trochę sztuczek optymalizacyjnych (lub kopiowanie poprzednich edycji) i zmiana składów drużyn oraz statystyk. Poniekąd taki zabieg zastosowano również przy FIFA 14: Legacy Edition, która ukazała się nieco wcześniej, bo 27 września 2013 roku. Swoją drogą warto pamiętać, że zaledwie tydzień po premierze wspomnianego Pro Evo na rynku pojawiło się PS4.

2. Ile gier powstało na PlayStation 2?

Skoro już przy produkcjach wydanych na konsolę jesteśmy, to warto rzucić okiem na liczbę wydanych tytułów. Liczbę, a nie listę — jej przygotowanie zajęłoby mi pewnie dziesiątki godzin, nawet gdybym po prostu kopiował poszczególne tytuły — a naszej stronie wybuchłyby serwery. Biblioteka gier na PS2 jest bowiem tak ogromna, jak żadna inna. Na konsolę w ciągu 13 lat wydano prawie 11 tysięcy gier. Te rozeszły się w łącznym nakładzie ponad 1,5 miliarda kopii. To trochę tak, jakby co szósty mieszkaniec Ziemi miał jakąś grę na PS2.

GTA: San Andreas to najlepiej sprzedająca się gra na PS2
GTA: San Andreas to najlepiej sprzedająca się gra na PS2

A o jakich tytułach mówiono najczęściej? Tych naprawdę dobrych gier było równie wiele. Najlepiej sprzedająca się gra na PlayStation 2 to bez wątpienia GTA: San Andreas, w przypadku której licznik zatrzymał się na ponad 17 milionach egzemplarzy. Kolejne miejsca w topce to odpowiednio Gran Turismo 3: A-Spec, Gran Turismo 4, Grand Theft Auto: Vice City oraz Final Fantasy X. Pamiętajmy, że konsola ta stała się również domem dla nowych marek, jak choćby God of War czy Ratchet & Clank.

3. Co oznacza ekran ładowania z PS2?

Kojarzycie te charakterystyczne wieże, które ukazywały się naszym oczom podczas uruchamiania konsoli? Były dość niepokojące, ponieważ mogły za każdym razem przybierać inną wysokość, zmianom ulegała również ich liczba. Czy była to rzecz generowana losowo? Nic bardziej mylnego. Tajemnicze wieże z PS2 miały bardzo konkretną funkcję, o której wiedziało niewielu graczy.

Każda z nich przedstawiała jeden zapisany stan gry z naszej karty pamięci. Wysokość wieży była zależna od liczby uruchomień danego tytułu. Jeżeli ciągle odpalaliśmy GTA 3, to słupek przedstawiający tę grę byłby najwyższy. Gdybyśmy natomiast odłączyli nośnik danych z zapisanymi stanami gier, to żadna wieża się nie pokaże. Śmieszne, małe, ale bardzo ciekawe.

4. PlayStation 2 obsługiwało Full HD

W świecie gier mówimy coraz więcej o grach w 4K, z reguły działają w 1440p, a jeszcze niedawno topowe produkcje miały problem z utrzymaniem stabilnego 1080p. A co powiecie na to, że PS2 wydane w 2000 roku było w stanie wyświetlać gry w rozdzielczości 1080i? To brzmi jak jakaś kosmiczna pomyłka, ale rzeczywiście miało to miejsce. Choć z pewnymi ograniczeniami.

Wysoka rozdzielczość była dostępna w zaledwie kilku grach, jak na przykład Gran Turismo 4. Był jednak pewien haczyk, a w zasadzie dwa. Po pierwsze, odtwarzanie gry w takiej rozdzielczości wymagało wykorzystania specjalnego kabla. Poza tym standard ten nie był obsługiwany przez europejskie wydania gier. Sam fakt istnienia takiej opcji powoduje jednak opad szczęk. Domyślnie gry z PlayStation 2 celowały w rozdzielczość 640 na 480 pikseli.

5. Gry MMO na PS2? Tak, to możliwe!

Lata temu Sony nie miało żadnej konkretnej infrastruktury czy usługi sieciowej, nie było PlayStation Network, a mimo to gracze PS2 mogli grać w gry online. Serio, multiplayer na PlayStation 2 był dostępny i choć wykorzystywało go tylko część produkcji, to rozgrywka sieciowa jak najbardziej była dostępna. Nie było jednak łatwo. Niektóre tytuły, jak choćby Final Fantasy wymagały od graczy dokupienie dysku twardego do konsoli. Ale mowa przecież o produkcji MMO.

Zobacz: Najlepsze gry na PlayStation 2

Samo połączenie nie było proste. W przypadku modeli Slim wystarczyło podpiąć kabel, ale wcześniejsze edycje wymagały dokupienia karty sieciowej. Przed rozpoczęciem rozgrywki należało skonfigurować połączenie sieciowe przy pomocy specjalnego dysku – ten był dołączany do konsoli. Sama zabawa odbywała się wyłącznie na serwerach stron trzecich, czyli dotyczących danej gry. Nie było wówczas jednolitego środowiska online, jak ma to miejsce teraz.

6. Pewien mężczyzna zmienił nazwisko na PS2

Do czego zdolni są oddani fani? To zależy czy mowa o przeciętnych miłośnikach czegokolwiek, czy oddanych na zabój świrach, zdolnych do przedsiębrania iście szalonych akcji. W tym wypadku mowa o tym drugim, bo sytuacja sprzed lat była iście szokująca. Sprawa dotyczy pewnego Brytyjczyka, który nazywał się Dan Holmes. Czas przeszły jest w przypadku tej historii użyty celowo.

Facet kochał swoje PS2 do tego stopnia, że postanowił w pełni legalnie zmienić swoje nazwisko na… PlayStation 2. Od tamtego momentu nazywał się Dan PlayStation 2 i miał na to urzędowe papiery. No dobra, może zrobił to dla żartu — pomyślał jakiś niedowiarek. Otóż mężczyzna postanowił pójść o krok dalej i wystąpił do lokalnego kościoła z wnioskiem o udzielenie mu ślubu. Tak. Z konsolą. Nie wiemy jednak, czy się udało, choć trzymam kciuki, że nie.

7. Co znaczy logo konsoli?

Czasami twórcy gier i sprzętu nie myślą o niczym. A przynajmniej takie wrażenie może sprawić kompletnie niedopracowany tytuł lub konsola, która okazuje się niewypałem. Z drugiej strony mamy takich deweloperów i wydawców, którzy od początku do końca pieczołowicie projektują każdy, nawet najmniejszy aspekt swojego dzieła. Nie muszę chyba mówić, że PS2 to efekt prac zespołu z drugiego przykładu?

PS2
Logo PS2 ma głębokie znaczenie

Między innymi dlatego musimy wspomnieć o logo konsoli, a dokładniej jego znaczeniu. Napis będący skróconą nazwą konsoli napisany cienkimi liniami, z ostrymi zakończeniami — cóż takiego może skrywać? Okazuje się, że przekaz jest całkiem głęboki. Otaczająca go czerń symbolizuje kosmiczną przestrzeń, a litery i cyfra w kolorze niebieskim to Ziemia — pokryta głównie wodą. Misją twórców było dostarczenie gamingowej zabawy wszystkim graczom na świecie. W sumie nieźle im poszło.

8. Gry ruchowe weszły na salony — te domowe

Jeżeli myśląc o grach ruchowych macie przed oczami Wii, PlayStation Move czy Kinecta z Xboksa, to w porządku — to całkiem sensowne skojarzenia. Sprzęty te odbiły się dość głośnym echem w branży gier, a zwłaszcza Nintendo Wii osiągnęło niebagatelny sukces i dostarczyło nam masę świetnych gier. Żadne z tych urządzeń nie było jednak pierwszym gamingowym sprzętem do ruszania się przed ekranem.

Gry ruchowe notują swoje początki zaskakująco dawno, ale popularny zestaw konsola i kamerka obserwująca nasze ruchy pojawił się np. w czasach PlayStation 2. Owszem, konsola z 2000 roku pozwalała na wygibasy przed ekranem. Odpowiedzialna była za to kamerka EyeToy, która łączyła się z konsolą przy pomocy USB. Nie wymagała dodatkowych akcesoriów i obsługiwała kilkanaście produkcji, jak np. EyeToy: Play, Disney Movie czy Clumsy Shumsy. Nie był to hit, ale jako ciekawy gadżet sprawdzało się znakomicie.

9. Netflix na PlayStation 2?

Kiedy zaczęliście korzystanie z Netflixa? Ja swoich początków nie pamiętam, ale obstawiam, że było to jakoś w okolicy 2017 roku. Dziś jestem już przyzwyczajony do tego, że każde urządzenie elektroniczne obsługuje apkę popularnej platformy streamingowej. Można ją mieć na PC, telefonie, konsoli do gier (np. PS4 lub PS5), czy na telewizorze. A czy wiecie, która konsola PlayStation jako pierwsza pozwalała na korzystanie z Netflixa?

PS4? Nie, było to zdecydowanie wcześniej — nawet przed PS3. Prawidłowa odpowiedź to PS2. Nie było jednak mowy o pobieraniu aplikacji z sieci. Do konsoli należało wsadzić specjalny dysk (tak, Netflix na płycie), a następnie zalogować się do usługi. Ta była jednak dostępna tylko w Brazylii, dlatego przetestowanie usługi w Europie było zupełnie niemożliwe.

10. Zepsute logo? Nie, po prostu odwrócone

W jaki sposób stawialiście swoje PS2? Jestem niemalże pewien, że była to pozycja pozioma, czyli na leżąco. Tak samo układaliśmy przecież odtwarzacze kaset czy płyt DVD i inne sprzęty pod telewizorem. Jasne, była to opcja, ale tylko jedna z dwóch. Konsola PlayStation 2 umożliwiała bowiem ułożenie jej w pozycji pionowej. Wymagane było skorzystanie ze specjalnej podstawki, zupełnie, jak w przypadku najnowszego PS5.

Co jednak ciekawe, wraz ze zmianą położenia konsoli dało się obrócić jej logo umiejscowione na przednim panelu. Charakterystyczny emblemat obracał się o 90 stopni, idealnie dopasowując się do tego, jak położyliśmy konsolę. No dobra, nie robił tego automatycznie, to my musieliśmy go obrócić. Trzeba jednak przyznać, że twórcy konsoli naprawdę pomyśleli o wszystkim.

W rzeczy samej PS2 było sprzętem szalenie przemyślanym. Konsola gwarantowała ogromną moc (jak na swoje czasy), postawiła na obsługę pojemnych płyt DVD i w zasadzie zmiotła konkurencję. O jej sile niech świadczy fakt, że przez moment rywalizowała nawet z Xbox 360 – czyli sprzętem z innej epoki. Liczba sprzedanych gier, konsol i ogromny sentyment nie pozostawiają mi żadnych wątpliwości. To była najlepsza konsola wszechczasów.

Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie