Zapadł wyrok w procesie Johnny Depp kontra Amber Heard

johnny-depp-amber-heard-PG
Filmy Filmy i seriale Newsy Newsy

Zapadł wyrok w procesie dekady. Johnny Depp pozwał Amber Heard za zniesławienie w felietonie z 2018 roku. Ława przysięgłych przyznała aktorowi rację.

Sprawa nazywana „procesem dekady” właśnie się zakończyła. Sąd w Wirginii ogłosił wczoraj wieczorem wynik ciągnącego się przez ponad sześć tygodni publicznego prania brudów aktorskiej pary. W trakcie batalii sądowej Johnny Depp musiał udowodnić, że został zniesławiony przez swoją byłą małżonkę, Amber Heard, w jej felietonie na łamach The Washington Post z 2018 roku.

Teraz wiemy, że Heard faktycznie naruszyła dobre imię popularnego aktora. Dlatego w wyroku zadecydowano o odszkodowaniu w wysokości 15 mln dolarów, które aktorka musi zapłacić Deppowi. Sędzia Penney Azcarate poprawiła jednak wysokość tej kwoty. Wszystko przez prawo stanu Virginia, w którym maksymalne odszkodowanie z tytułu strat moralnych może wynosić 350 tys. dolarów. Ostatecznie z kwoty 15 mln zarządzono wypłacenie przez Heard kwotę 10,35 mln dolarów. Nie oznacza to jednak, że i aktorka w pewien sposób nie „ugrała” czegoś w sądzie.

Amber Heard wniosła bowiem kontrpozew dotyczący zniesławienia jej przez prawników aktora nazywających ją „oszustką”. Udowodniła jeden z trzech przypadków, zgodnie z czym sąd zadecydował o wypłaceniu dla niej 2 mln dolarów odszkodowania wyrównawczego.

Proces dekady – Johnny Depp kontra Amber Heard

Początkowo Depp domagał się 50 mln dolarów zadośćuczynienia w związku z felietonem z The Washington Post z 2018 roku. To wtedy aktorka napisała artykuł, w którym opisywała siebie jako osobę pokrzywdzoną przez byłego partnera. Choć w artykule nigdzie nie padło nazwisko Deppa, wyraźnie było wiadomo, o kogo dokładnie chodzi. W odpowiedzi Heard pozwała Deppa na 100 mln dolarów właśnie za wspomniane nazwanie jej „oszustką”.

Amber Heard była obecna na sali sądowej w trakcie odczytywania wyroku. Depp w tym czasie przebywał w Wielkiej Brytanii, gdzie „miał wcześniejsze zobowiązania”. Pojawił się bowiem na koncercie swojego przyjaciela, Jeffa Becka. Aktor zagrał wraz z Beckiem utwór Johna Lennona „Isolation”, co miało miejsce jeszcze przed ogłoszeniem wyroku sądu.

Promocje

Zobacz wszystkie
Udostępnij:

Prawdziwy Gracz poleca się do polubienia

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie