Tęsknisz za starym Duke Nukem z lat 90? Ta gra może Ci się spodobać

Gry retro ostatnim czasy mają się bardzo dobrze. Z sentymentem zasiadamy do nowych tytułów, które swą oprawą przenoszą nas często w świat dzieciństwa i młodości. Teraz mamy coś, co zadowoli fanów shooterów w stylu Duke Nukem 3D. 

3D Realms – amerykański wydawca i producent, który dorzucił nieco więcej niż przysłowiowe 3 grosze do tytułów takich jak seria Duke Nukem, Prey (2006) oraz Max Payne, wraz z Voidpoint, LLC pracuje nad kolejnym tytułem, wykorzystującym silnik Build, dzięki któremu zagraliśmy we wspominanego już Duke Nukem 3D, grę Blood, Shadow Warrior i inne hity z lat 90.

Ion Maiden – powrót do kwadratowych wybuchów z lat 90.

Ion Maiden – bo o tej grze mowa – to produkcja, która przypomni nam, jak wyglądała rozgrywka pod koniec ubiegłego wieku. Tytuł gry, to nie tylko sprytnie skonstruowany kalambur słowny, ale też zreinkarnowany reprezentant ery FPS-ów lat 90. Pierwsze osoby, które grały już we wczesnym dostępie przyznają, że próby oddania klimatu starych, klasycznych shooterów w zupełności się udały. Jak jest naprawdę, możecie sprawdzić sami. Gra dostępna jest w wersji Early Acces na Steamie. Do 7 marca skorzystamy z 10% obniżki i zapłacimy za nią 64,79 zł. Później tytuł wróci do swej pierwotnej ceny – 71,99 zł. Obecnie, w dzień po premierze wczesnego dostępu, gracze napisali już 87 recenzji na Steamie, z czego 98% z nich jest pozytywna.

Już teraz, nabywając wersję Early Acces, gracze dostaną gotową mini-kampanię, którą można przejść od początku do końca. W czasie kolejnych sześciu miesięcy spodziewać się można aktualizacji, które rozszerzą kampanię. Twórcy chwalą się, że gra zaoferuje zabawę w atmosferze lat 90. wraz z aktualnymi rozwiązaniami takimi jak jak auto-sejwy, wsparcie dla kontrolerów i ulepszona, względem przeszłości, fizyka. Gra ma również pozwolić fanom na pisanie do niej modów. Prócz kampanii dla jednego gracza, Ion Maiden oferuje także potyczki w trybie multi.

Bombshell trafia w świat architektury Duke Nukem

Pamiętacie średnio udanego erpega z 2016 roku pod tytułem Bombshell? O grze było głośno, gdyż powstała zaraz po tym, jak anulowano Duke Nukem: Mass Destruction. Bohaterką gry była tytułowa Bombshell, którą teraz po raz kolejny pokierujemy – tym razem właśnie w Ion Maiden. Ogólny zarys fabuły jest mało skomplikowany: po wytropieniu transhumanistycznego kultu doktora Jadusa Heskela, bohaterka nie zamierza dyskutować i zabiera się za destrukcję. To znaczy – my – zabieramy się za destrukcję. Z resztą spójrzcie sami, jak bedzie to wyglądało:


Premiera gry wyznaczona jest na trzeci kwartał obecnego roku, a cieszyć się nią będą mogli właściciele pecetów z systemami Windows, Mac oraz Linux. Ah, i popatrzcie tylko na te wymagania sprzętowe – miód na serce:

MINIMALNE:

    • Wymaga 64-bitowego procesora i systemu operacyjnego
    • System operacyjny: Windows 7/8/8.1/10 x64
    • Procesor: Intel Pentium Dual Core E2220 (2*2400) / AMD Athlon(tm) 64 X2 5000+ (2*2600)
    • Pamięć: 2048 MB RAM
    • Karta graficzna: GeForce 8600 GT (512 MB) / Radeon HD 4670 (512 MB)
    • DirectX: Wersja 11
    • Miejsce na dysku: 100 MB dostępnej przestrzeni

ZALECANE:

    • Wymaga 64-bitowego procesora i systemu operacyjnego
    • System operacyjny: Windows 7/8/8.1/10 x64
    • Procesor: Intel Core i3-530 (2*2930) / AMD Phenom x4 9850 (4*2500)
    • Pamięć: 2048 MB RAM
    • Karta graficzna: GeForce GT 610 (1024 MB) / Radeon HD 6850 (1024 MB)
    • DirectX: Wersja 11
    • Miejsce na dysku: 100 MB dostępnej przestrzeni

Ewelina Stój

Ewelina Stój

Bardziej od konkretnych gatunków ceni sobie kiedy gra ma "duszę" i pouczający przekaz. Nieco osamotniona w męskim świecie ruchomych pikseli próbuje udowodnić światu, że gry to także sztuka.

6 Shares
Share6
+1
Tweet