Twórcy Atomic Heart boją się Dziedzictwa Hogwartu. Zrobili trailer, który kpi z czarodziejów

Atomic Heart 2 już znajduje się w planach - twierdzi Mundfish
PC PS4 PS5 Xbox Series XOne

Do premiery Atomic Heart pozostał tydzień. W trailerze przypominają nam o tym twórcy gry, przy okazji nabijając się z Dziedzictw Hogwartu.

Niedziałająca różdżka, brak many czy przejęzyczenia w wypowiadanych zaklęciach to rzeczy, których nie uświadczymy w Dziedzictwie Hogwartu. Magia w najnowszym RPG działa bez zarzutu, niezależnie od tego czy przesuwamy skrzynie z pomocą czaru Wingardium Leviosa lub walczymy z tłustym pająkiem, rzucając weń raz za razem Confringo. Ale twórcy Atomic Heart chyba widzą to inaczej, co sugeruje bardzo wymowny trailer, udostępniony tuż przed premierą ich FPS-a.

Na nowym wideo możemy zobaczyć kolejne urywki z rozgrywki, a w nich trochę walki z robotami, zgrzytania metalu i atomową akcję. W przypadku tego filmu, w przeciwieństwie do wcześniejszych reklam, studio Mundfish wykazało się większą kreatywnością, nie mówiąc o spożytkowaniu większego budżetu. Otóż do współpracy zaprosili dość rozpoznawalnego aktora Jensena Acklesa, którego wielu z Was może kojarzyć z roli Deana Winchestera z serialu Supernaturals, a także z The Boys, gdzie wciela się w Soldier Boya. Tym razem na planie zdjęciowym aktor miał odegrać zupełnie inną rolę.

Jenses Ackles pojawił się tuż obok dziewczynki przebranej za czarodziejkę, która miała zamiar rzucić zaklęcie na manekina wzorowanego na robotach z Atomic Heart. Kolokwialnie mówiąc, coś jej nie pykło – skończyły się baterie w różdżce? I tu wkracza popularny aktor ze swoją zmodyfikowaną pałką, robiąc to, czego nie mogła zrobić dziewczynka. To niemal pewne, że twórcy chcieli w zabawny sposób zadrwić z Dziedzictwa Hogwartu. Między wierszami przekazali również, że ich FPS z motywem rosyjskiej utopii jest bardziej dynamiczny i ma więcej akcji.

A mówiąc całkiem serio, wykorzystanie motywu z czarodziejką wygląda odrobinkę na zaradzenie kryzysowej sytuacji związanej z ogromnym sukcesem konkurencyjnego tytułu. Magiczne RPG nadal jest na fali wznoszącej, słupki popularności rosną, a co więcej w Polsce zaczyna brakować pudełek z grą. Więc korzystając z okazji chcieli dać wszystkim do zrozumienia, że za chwilę trzeba iść na wagary w szkole dla czarodziejów i rozpocząć walkę z robotami. Nie będą mieli jednak za złe, jeśli wyjdziemy na przeciw zbuntowanym robotom mając w ręku najpiękniejszy kontroler do PS5.

Grzegorz Rosa
O autorze

Grzegorz Rosa

Redaktor
Ekspert w dziedzinie "kombinatoryki" w grach i zarazem człowiek, który wybrał drogę antagonisty. Nie boi się pisać treści niewygodnych dla innych. Specjalizuje się w publicystyce wszelakiej, krytykowaniu słabych gier, filmów, a nawet ludzi. Jako jedyny na świecie grał już w Wiedźmina 4...
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie