Wiedźmin 3 to next-gen, który podzieli Polaków. Jako fan płaczę lawą

wiedzmin 3 next gen opinia
Felieton

Czekałem na dzień, w którym CDPR pokaże Wiedźmina 3 jako grę dopieszczoną. Po wszystkim chciałbym, aby ten moment nigdy nie nadszedł.

Będzie kozak giera, odpalam na premierę, od pierwszego dnia szarpię jak jehowy za klamkę… Mniej więcej takie hasła pojawiały się od 5 września 2020. To dokładnie ten dzień, w którym CDPR zapowiedział next-genową aktualizację dla Wiedźmina 3. Dobry z matematyki nie jestem, ale na liczydełku wyszło mi, że deweloperom z Polski stworzenie odświeżonego wydania RPG-a wszechczasów na konsole PS5, XSX i PC zajęło trochę ponad 2 lata. Wybaczcie, ale co oni robili przez ten cały czas?!

Moje pytanie odnosi się do tego, co raptem wczoraj mogliśmy obejrzeć na kilkudziesięciominutowym pokazie nowej wersji gry. Przyłożyłem materiał z oryginalnej wersji z 2015 tuż obok NEXT-GEN HIPER FULL WYPAS edycji i doznałem objawienia, niczym człowiek dotknięty niewidzialną ręką – usprawniony Wiedźmin 3 momentami wygląda gorzej niż lepiej.

Rozumiem, że Redzi nie wezmą ode mnie ani złotówki za swoją pracę, bo dla aktualnych właścicieli gry łatkę odstąpią za darmo. No i rewelacja, lecz zastanawiam się, czy w ogóle ją zainstaluję, biorąc pod uwagę liczbę oferowanych zmian. Efekty ray tracing czuć jak na dłoni, globalne światło i cienie są miejscami wyższej jakości niż z pierwowzoru. Tekstury też nawet jednym okiem dostrzec można, że przejechane papierem ściernym. Natomiast co się stało z kolorystyką gry, gdzie się podziały naturalne barwy, ta słowiańska “surowość”, stonowany światłocień, który dodawał +5 do stylu graficznego? Ktoś to wszystko zabrał i wepchał na siłę podwyższoną skalę saturacji i kontrastu. To wygląda jakby przesadzić z ustawieniami od HDR-u, przez co świat i modele postaci zyskały sztuczną plastyczność.

Ale niech będzie, to tylko mój gust i moje zdanie, rzecz jasna wielu spodobać się może Wiesław z pomarańczową skórą, która wchłania światło, a lasy i łąki umajone butelkową zielenią. Chciałbym jednak część z Was uzmysłowić, że na PC takie rzeczy już były dużo wcześniej. Wystarczy odpalić nakładkę Nvidia Experience i stamtąd wybrać filtry graficzne. Kilka kliknięć później sami stworzymy “next-gen” jak z wideo CDPR, może nie taki idealny, mimo to uzyskamy efekty trochę zbliżone do pracy profesjonalistów.

Old-gen oryginalny
Next-gen własny

Jeśli to Was nie przekonuje, to może uczyni to argument z modyfikacjami. Wiecie, nie od wczoraj fani próbują wykrzesać maks, a nawet więcej z trzeciej części Wiedźmina. Ultra graphic mode, RT hiper realistic i inne cudawianki powstały w celu poprawy wrażeń wizualnych. Niektóre lądują na Youtube z tytułami napisanymi na wyrost i bywa też, że faktycznie ich amatorskie projekty podnoszą poziom immersji gry, czyniąc z oryginału jedną z najładniejszych produkcji aż do dziś. Gdyby porównać next-gen, który ma zadebiutować za nieco ponad 3 tygodnie z najlepszymi modyfikacjami graficznymi, no to tak trochę wstyd powinno być polskiemu studio.

Nie chcę już wracać do tego tematu, więc zamknę tekst z przytupem, czyli odwrotnie niż CDPR zamierza wydać aktualizację dla Wiedźmina 3. Zastanawiałem się, z czego wynika sposób doprowadzenia odświeżenia gry do stanu porównywalnego lub gorszego od modyfikacji amatorskich – wciąż oczywiście mówimy o warstwie graficznej. I rzucę taką myśl, bardzo niebezpieczną. Co jeśli studio Saber Interactive, pierwotnie odpowiedzialne za aktualizację gry, nie przygotowało nic albo niezbyt wiele, a Polacy w krótszym wymiarze czasu byli zmuszeni urabiać się po łokcie, by wykonać w 6 miesięcy to, co miało być wykonane w 1 rok? Tę tezę biorę całkiem na poważnie, bowiem nadchodzący patch nie wygląda aż tak zaawansowanie, by tłumaczyć to długim okresem programowania, projektowania i testów.

Jeśli tak jest, to właściciele CDPR jeszcze raz powinni się wstydzić za swoją decyzję, aby na siłę wydać aktualizację do końca 2022. Byle szybko, byle co, byle było i koniec… Wolałbym zobaczyć kolejne przesunięcie premiery, choćby o pół roku, ale niech to będzie produkt dopieszczony i taki, na który czekają nie tylko konsolowcy, właściciele PS5 chcący zagrać po raz pierwszy w 60 kl/s. Wiedźmin 3 w Polsce to legenda i obawiam się, że przez takie traktowanie gry przez CDPR pojawi się pierwsza blizna na wielkiej marce. Przy okazji bardzo mocno podzieli graczy na tych, co zagrają z sentymentu i fanatyzmu, i na niezadowolonych fanów oczekujących next-gena (skoro tak zowie się aktualizacja).

Źródło okładki: https://www.reddit.com/r/witcher/comments/ojaeqe/witcher_3_wallpapers_hearts_of_stone_and_toussaint/

Grzegorz Rosa
O autorze

Grzegorz Rosa

Redaktor
Ekspert w dziedzinie "kombinatoryki" w grach i zarazem człowiek, który wybrał drogę antagonisty. Nie boi się pisać treści niewygodnych dla innych. Specjalizuje się w publicystyce wszelakiej, krytykowaniu słabych gier, filmów, a nawet ludzi. Jako jedyny na świecie grał już w Wiedźmina 4...
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie