Gry podobne do Cyberpunk 2077. Przegląd starych i nadchodzących nowości

gry-podobne-do-cyberpunk-2077
PG Exclusive Publicystyka

CDPR stworzyło piekielnie dobrego RPG-a, którego ciężko zastąpić. Jednak udało nam się znaleźć gry podobne do Cyberpunk 2077.

Night City to miasto, które zasysa do środka, nie pozwala wyjechać bez zabrania ze sobą choćby kilku wspomnień z przygody V. Może nawet więcej niż kilku, bo historia przygotowana przez CDPR, to mnóstwo okazji do hakowania, wyścigów, polowania na cyberpsycholi i testowania wszczepów. Prędzej czy później dojdziemy jednak do napisów końcowych i staniemy przed decyzją uruchomienia kolejnej produkcji. Aby pożegnanie było jak najmniej bolesne najlepiej poszukać gry podobne do Cyberpunk 2077. Oszczędzę Wam czasu i od razu wskażę tytuły, które warto dodać do kolejki jako następne do przegrania lub listy życzeń.

Spis treści

  1. Seria Deus Ex
  2. The Ascent
  3. E.Y.E. Divine Cybermancy
  4. Fallout: New Vegas
  5. Citizen Sleeper
  6. Cloudpunk
  7. Shadowrun Dragonfall
  8. Vampire: The Masquerade – Bloodlines
  9. Nivalis
  10. Exekiller

Gry podobne do Cyberpunk 2077 – TOP 10


Seria Deus Ex

Jak daleko wstecz sięga klimat cyberpunku? Która gra miała największy wpływ na rozwój gatunku i niejako stała się inspiracją dla Cyberpunk 2077? Wszystkie drogi prowadzą do Deus Exa z 2000 roku, a także późniejszych odsłon serii. Marka ta zasłynęła z wiarygodnego przedstawienia relacji między ludźmi a technologią oraz zagrożeniami związanymi z manipulacją genetyczną i politycznym spiskiem. Sprawdza się jako strzelanka i jednocześnie skradanka – oferuje sporą swobodę w kontekście załatwiania spraw i dokonywania moralnych wyborów, które rzutują na personalizację rozgrywki.

The Ascent

The Ascent zdaje się być dzieckiem poczętym ze związku Diablo i Cyberpunk 2077. Mamy tu z jednej strony izometryczny rzut kamery, dynamiczną rozgrywkę z wyraźnym akcentem na walkę w stylu hack’n’slash i tryb do wspólnej zabawy dla 4 osób. Natomiast klimat gry tonie w światłach neonów, realiach futurystycznych, gdzie wydarzenia obserwujemy z perspektywy najemników. To pozycja przede wszystkim dla miłośników krwawej akcji bez rozbudowanej fabuły.

E.Y.E. Divine Cybermancy

W temacie wszczepów, cybernetyki i filozoficznych rozważań o usprawnianiu ciała wcale nie mało do powiedzenia ma E.Y.E. Divine Cybermancy. Dziś nie zachwyca już oprawą graficzną, ale ząb czasu nie nagryzł jej klimatu i mrocznej wizji świata. Łączy w sobie widok FPP i rozwiązania z klasycznych RPG-ów. Dużą zaletą gry jest kształtowanie własnej ścieżki rozwijania postaci, wpływ wykonywanych misji na postrzeganie naszej postaci przez otoczenie i skupienie uwagi na systemie dialogów – poprzez rozmowy z postaciami niezależnymi możemy lepiej wgryźć się w tło wydarzeń.

Fallout: New Vegas

Według fanów uniwersum to najlepsza część Fallouta. Ten postapokaliptyczny świat idealnie oddaje nastrój zagłady, która mimo radioaktywnych reperkusji podtrzymuje ludzkie pragnienia, pokazuje brudną stronę cywilizacji. My na szczęście sami możemy zdecydować czy chcemy dołączyć do peletonu egoistów czy ludzi próbujących odnaleźć pośród zgliszczy coś więcej niż sławę i pieniądze. Mamy tu mnogość wyborów, które faktycznie mają znaczenie dla fabuły. Rozpatrując najlepsze gry podobne do Cyberpunk 2077, możemy ominąć Fallout: New Vegas z uwagi na inny setting świata, lecz pod kątem rozgrywki to niemal ten sam kod genetyczny.

Citizen Sleeper

Żadnego strzelania, karkołomnych akcji w szemranej dzielnicy, widowiskowych cutscenek ani też faktycznego sterowania postacią. W gruncie rzeczy Citizen Sleeper nie pozwala swobodnie zwiedzać lokacji i w związku z tym jest grą dość statyczną. Są to jednak celowe rozwiązania, aby w jak najlepszym stopniu przenieść reguły papierowych gier fabularnych do wirtualnego świata. Na pierwszym planie jest historia utrwalona w ścianach tekstu, podejmowanie decyzji w ramach dialogów, rozwoju umiejętności i działań hakerskich.

Cloudpunk

Czego nie mają gry podobne do Cyberpunk 2077 jak i główny bohater tego zestawienia? Jest to raczej rzecz prozaiczna dla większości osób, ale w wielu przypadkach deweloperzy szerokim łukiem omijają z listy atrakcji latające pojazdy – co w stylistyce futurystycznej jest trochę niedorzeczne. I akurat w Cloudpunk możemy wsiąść do takiej maszyny, podziwiać widoki unosząc się nad miastem mieniącym się milionem neonów. Generalnie rozgrywka mocno stawia na przemieszczanie się w chmurach i ponad nimi, choć kiedy tylko chcemy można wysiąść i wyprostować nogi w trybie izometrycznym, szukając w tym czasie zleceń kurierskich i mniej legalnych aktywności.

Seria Shadowrun

Czego możemy spodziewać się po grach z serii Shadowrun? Na pierwszy rzut oka z pewnością izometrycznej kamery, turowego systemu walki i zarządzania własną ekipą bohaterów. Dotychczas wydane 3 części mają dominującą wspólną cechę – splatają magię z cyberpunkową technologią, co przekłada się na charakter rozgrywki. Ulice miast pulsują życiem, ale także kryją mroczne tajemnice, które pośrednio wynikają z funkcjonowania tygla kulturowego i rasowego. W serii gier Shadowrun wcielamy się w rolę Shadowrunnera – najemnika, który operuje na granicy prawa, wykonując zlecenia dla korporacji, gangów, a czasem nawet dla tajemniczych istot z innych wymiarów.

Vampire: The Masquerade – Bloodlines

Kolejny raz udowodnię, że gry podobne do Cyberpunk 2077 nie muszą mieć klimatu cyberpunku i przewidywać przyszłości. Wystarczy, że mają ciekawy punkt widzenia na rzeczywistość niebezpieczną, segregującą społeczeństwo na gorszych i lepszych, a wcale nie mniej zwracają uwagę na mechaniki RPG. To akurat Vampire: The Masquerade – Bloodlines robi najlepiej – ze wszystkich tu wymienionych tytułów proponuje najbardziej mroczny świat i oddaje w nasze ręce postać z czystą kartą, którą możemy zapisać jako bezwzględny wampir lub szlachetny krwiopijca. Polecam sprawdzić „jedynkę” przed nadchodzącą premierą kontynuacji gry, która zapowiada się bosko.

Nivalis

Twórcy wyżej wspomnianego Cloudpunka szykują jeszcze jeden projekt rozgrywający się w mieście Nivalis. Będą mu towarzyszyć kolorowe światła neonów i nieco melancholijny styl opowieści. Grę rozpoczniemy jako poczatkujący przedsiębiorca, którego celem jest przekształcenie małego straganiku w interes przynoszący ogromne zyski. Zamiast tradycyjnych misji mamy tu coś w rodzaju sandboxowego symulatora, w którym możemy nie tylko prowadzić własny biznes, ale też eksplorować świat na pokładzie łodzi, prowadzić rozmowy z NPC-ami i mierzyć się z różnymi niebezpieczeństwami. Uroku grze dodaje grafika bazująca na wokselach.

ExeKiller

Daleka jeszcze droga do premiery ExeKiller, ale warto już teraz mówić o niej z kilku powodów. Mamy tu element patriotyczny (tworzy je polskie studio Paradark) i sporo nawiązań do tematyki z Cyberpunk 2077 i filmu Blade Runner 2049. Otóż udamy się do świata cyberpunkowego, lecz dotkniętego przez pożar, który strawił niemal cały dorobek ludzkości. Bramy do przygnębiającej przyszłości otworzymy rękoma łowcy nagród, a po drugiej stronie mają na nas czekać pustkowie o otwartej strukturze, futurystyczne gadżety, bajeranckie auto bez kół. Motywem przewodnim będzie polowanie na androidy z pomocą broni, które niesie ze sobą możliwość kształtowania osobowości protagonisty.

Grzegorz Rosa
O autorze

Grzegorz Rosa

Redaktor
Ekspert w dziedzinie "kombinatoryki" w grach i zarazem człowiek, który wybrał drogę antagonisty. Nie boi się pisać treści niewygodnych dla innych. Specjalizuje się w publicystyce wszelakiej, krytykowaniu słabych gier, filmów, a nawet ludzi. Jako jedyny na świecie grał już w Wiedźmina 4...
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie