The Callisto Protocol ma ucieszyć fanów grozy. Deweloperzy stawiają na horror, a nie akcję

The Callisto Protocol - zrzut ekranu
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series XOne

Design Director ze Striking Distance Studios wyjaśnił, że The Callisto Protocol stawia przede wszystkim na survival i grozę. Fani horrorów mogą szykować się na emocjonujące przeżycie.

Fani Dead Space w większości uwielbiają pierwszą część tej serii, ale na resztę patrzą ze sporą rezerwą. O ile osobiście kocham “dwójkę”, o tyle trzeba przyznać, że DS3 zdecydowanie porzuciło horror na rzecz gry akcji. I chyba twórcy The Callisto Protocol doskonale zdają sobie z tego sprawę. W najnowszym wywiadzie dla GameInformer Design Director Ben Walker wyjaśnia, że ich ambitne dzieło ma przypominać klimatem i rozgrywką właśnie Dead Space 1.

The Callisto Protocol ma być brutalne, ale też i straszne

Deweloperzy kuszą nas fenomenalnym klimatem oraz bardzo dobitną brutalnością. Do tego sami wielokrotnie zaznaczali, że zamierzają wydać grę AAAA. Być może prezentowane do tej pory szczegóły sugerowały horror akcentujący mocno akcję, ale tak się raczej nie stanie. Mimo sporej dozy gore, głównym zadaniem projektantów jest połączenie ze sobą dwóch kluczowych aspektów – survivalu i atmosfery grozy. Walker został zapytany o to, co najbardziej ekscytuje go na myśl o nadchodzącej grze.

Pośpiech i przerażenie. Świadomość, że coś tam jest, strach przed tym i niewiedza, kiedy dokładnie to nadejdzie. I to jest sposób, w jaki atmosfera łączy się w całość. Usłyszycie pewne rzeczy – czy coś po mnie idzie? Kiedy to się stanie? To jest niewiadoma i po prostu uderzamy w ten miły rytm, a następnie wybijamy go w odpowiednich miejscach, aby naprawdę przyciągnąć ludzi. Sprawić, by się zdenerwowali i przestali iść do przodu, albo by ich zaskoczyć, gdy się tego nie spodziewają. To właśnie to tempo i uderzanie w te rytmy zawsze sprawia mi największą przyjemność i najbardziej lubię nad tym pracować.

– wyjaśnia dla GameInformer Ben Walker z The Strinking Distance

Walka też ma stawiać przede wszystkim na przetrwanie. Ponad połowę czasu w potyczkach powinniśmy spędzić na walce w zwarciu. Amunicji ma być mało, a naszym zadaniem będzie jej odpowiednie dawkowanie napotkanym maszkarom. Deweloperzy chcą wymusić na graczu poczucie atmosfery zaszczucia. Mamy kombinować na temat tego, w jaki sposób najlepiej przejść dany etap, aby zaoszczędzić jak najwięcej zapasów, ale nie stracić przy tym życia.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie