Tesla się ugięła. Wprowadzono istotne zmiany na skutek niedawnych oskarżeń

tesla roadster (1)
Technologie

Tesla zdecydowała się uniemożliwić granie w gry w swoich samochodach. Jest to bezpośrednie pokłosie niedawnych kontrowersji. Wiele osób twierdziło, że to aż „proszenie się o tragedię”.

Nie ma się co dziwić – dekoncentracja każdego kierowcy niemal gwarantuje problemy.

Tesla na chwilę rozwiązuje problem

Ostatnio pisaliśmy o sprawie związanej z jedną z najpopularniejszych obecnie firm produkujących samochody. Wszystko zaczęło się od aktualizacji oprogramowania systemu, dzięki której nawet jadąc autostradą, mogliśmy… grać w gry wideo. No ale po co?

Na to pytanie nie znajdę Wam odpowiedzi, choć producent ewidentnie stwierdził, że to dobry pomysł. Oczywiście nie chodzi tu o to, że kierowca mógł grać w takiego Sonica, gdyż w istocie postanowiono zadbać o komfort pasażerów. Problem w tym, że ekran znajduje się z przodu pojazdy, a ruszające się ikony skutecznie mogą zdekoncentrować nawet najbardziej doświadczonego kierowcę.

Firma Elona Muska zdecydowała się naprawić swoje błędy. Wycofano ostatnią aktualizację i choć wciąż można grać „na samochodzie”, funkcja stała się dostępna wyłącznie, gdy pojazd stoi. Jest to jakiś pomysł, ale amerykański regulator National Traffic Safety Administration informuje, że przyjrzy się sprawie szerzej. Organowi zależy, aby jazda samochodem była pozbawiona wszelkich „odwracaczy uwagi”.

Oczywiście, że przyszłość z w pełni autonomicznymi pojazdami brzmi świetnie. Kierowcy mogliby być w istocie pasażerami, a udoskonalenie AI pomogłoby w unikaniu wielu wypadków powstałych z winy człowieka. Problem w tym, że to na ten moment nieco futurystyczna bajka. Nie ma się co dziwić, że Sonic w Tesli musi zaczekać, aż kierowca zarządzi postój…

Promocje

Zobacz wszystkie
Udostępnij:

Prawdziwy Gracz poleca się do polubienia

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie