Oto przyszłość gier wideo na filmiku. Możliwości tego silnika są zachwycające!

Star Citizen
Newsy PC

Star Citizen otrzymał nowy materiał wideo, który bardziej skupia się na silniku gry, niż na samej produkcji. Nowa wersja StarEngine jest przecudowna i gwarantuje możliwości, o jakich niektórzy z nas nawet nie marzyli. Czy to jest przyszłość gier wideo? Wiele wskazuje na to, że nasze ulubione medium może stać się jeszcze piękniejsze.

Star Citizen z nową wersją genialnego silnika

Gry wideo już kilka lat temu osiągnęły grafikę, którą dziś wcale nie tak łatwo jest pobić. Mamy na rynku kilka przykładów gier, które mimo upływu lat nadal trzymają się świetnie. Wciąż ładny jest Wiedźmin 3: Dziki Gon, a niczego sobie jest też genialne Red Dead Redemption 2, które nawet bez modów zachwyca bogactwem i pięknem przyrody. Mamy też Cyberpunk 2077, który ze śledzeniem promieni jest w stanie sprawić trud nawet najmocniejszym pecetom. Co w takiej sytuacji można jeszcze poprawić?

W zasadzie to wszystko, bo nie ma w tej materii żadnych limitów. Przekonuje nas o tym nowy materiał wideo z gry Star Citizen, który skupiony został wokół nowej wersji silnika StarEngine. Czy to możliwe, że przyszłość gier wideo będzie wyglądać właśnie tak? Rzućcie okiem na materiał, który trwa ponad 20 minut:

Jaka jest najważniejsza rzecz wynikająca z materiału? Moim zdaniem to brak cięć. Wszystkie wyświetlane i generowane elementy mają być dostępne od razu, bez ekranów ładowania i skomplikowanych procesów wstrzymujących zabawę. Przynajmniej tak próbują nam zasugerować twórcy. To zabawne, bo przecież niedawno na rynku pojawiła się inna kosmiczna gra, w której ekrany ładowania były niemal na każdym kroku — tak Starfield, patrzę na Ciebie.

Grafika czy ładowanie to jednak nie wszystko. Nowy StarEngine ma zachwycać również fizyką czy dynamicznym generowaniem zjawisk pogodowych i warunków panujących na poszczególnych planetach. To prawdziwy gamingowy kolos, który z pewnością wyznaczy kilka standardów na długie lata w branży.

Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie