Rise of the Ronin — gameplay pokazuje, jak rozprawimy się z przeciwnikami

Rise of the Ronin na premierowym zwiastunie | Newsy - PlanetaGracza
Newsy PS5

Rise of the Ronin to jedna z najbardziej wyczekiwanych gier tego roku na PlayStation 5. Produkcja stała się również prawdziwą ozdobą ostatniej edycji State of Play. Twórcy zaprezentowali nowy gameplay z produkcji, który w dużej mierze skupia się na walce. Sposobów na pokonanie przeciwników będzie całkiem sporo, a nie wszystkie z nich to konwencjonalne używanie ostrza.

Rise of the Ronin – nowy gameplay i walka

Zaprezentowany w ramach State of Play to nie tylko walka. Twórcy postanowili pokazać nam nieco więcej rozgrywki, w tym sporo na temat systemu poruszania się po świecie gry. Nie zabrakło też używania gadżetów, czy nawet korzystania ze specjalnej lotni do szybowania. Najciekawiej jednak zaprezentowana została walka. W tym wypadku nie wymyślono koła na nowo. Jeżeli graliście już w Sekiro, to doskonale wiecie, czym jest postawa i jak należy wybijać z niej oponentów. A właśnie takie rozwiązania zastosowali deweloperzy z Team Ninja.

Rzućcie okiem na najnowszy gameplay:

Rise of the Ronin budzi pewne wątplwiości jeżeli chodzi o oprawę graficzną. Tytuł ten raczej nie zachwyci miłośników wyjątkowej grafiki, ale jego atuty leżą w zupełnie innym miejscu. Świetny system walki, podobnie jak wyjątkowe realia będą tym, czym gra wyróżni się na tle konkurencji.

A o co w tej produkcji chodzi? Ten ekskluzywny tytuł z PS5 zabierze nas do XIX-wiecznej Japonii – państwa, do którego dotarli przybysze z wielkich imperiów, a wewnątrz trwa prawdziwa walka o przyszłość kraju. Ścierają się różne wizje, a od nas zależy, którą ścieżką będziemy podążać.

Premiera już niedługo, bo 22 marca.

Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie