PS5 – gry w chmurze i free to play mogą być zagrożeniem dla konsoli

Podczas prezentacji wyników finansowych za ostatni kwartał, Sony podjęło również wątek potencjalnych zagrożeń dla własnej działalności. Co może zaszkodzić PS5?

Red Dead Redemption 2 w dużej promocji. Hit od Rockstar naprawdę okazyjnie

Coraz częściej poruszamy temat PS5 i związanych z konsolą oczekiwań. Streaming, cross-play, usługi sieciowe oparte na subskrypcji – oto prawdopodobni bohaterowie nadchodzącej generacji. W tym roku powinniśmy przekonać się, wraz z oficjalną prezentacją PlayStation 5, na który ze wspomnianych czynników Sony położy nacisk. Teraz Japończycy mówią o perspektywach, ryzyku i szansach, jakie widzą przed własną działalnością w nadchodzących latach.

Chmura i free to play vs PlayStation 5

Dyrektor finansowy Sony, Hiroki Totoki, przyznał podczas omawiania wyników za ostatni kwartał (dzięki ChannelNews), że coraz większe otwieranie się deweloperów na free to play oraz rozwijająca się technologia grania w chmurze są potencjalnym zagrożeniem dla działalności firmy.

Streaming gier to temat niezwykle popularny w ostatnich miesiącach i często słyszymy, że przyszłe konsole mogą być w jakiejś części oparte o granie w chmurze. Hiroki Totoki uważa jednak, że upłynie jeszcze trochę czasu, zanim infrastruktura sieciowa na świecie będzie gotowa do tego, by w pełni wykorzystać i rozwinąć model oparty na streamingu.

Jakie ryzyka i szanse widzimy na przyszłe pięć lat? Przede wszystkim, mówiąc o ryzyku, obserwujemy coraz większe otwarcie na free to play, co może stanowić zagrożenie dla naszej działalności. A ponadto, gry idą w chmury – podkreśla Hiroki Totoki. – Weźmy skrajny przykład, gdy ludzie nie korzystają ze sprzętu. Niektórzy twierdzą, że sprzęt stanie się niepotrzebny. Ale w tym momencie wydaje mi się, że wymagałoby to znacznie dłuższego czasu, by przenieść granie do chmury – dodaje.

Sony, Microsoft i Nintendo zdominowały rynek gier wideo w ostatnich dziesięcioleciach, lecz nadchodzące lata mogą przynieść ogromne zmiany w branży. Wiele dużych firm technologicznych, takich jak Google, Apple czy Amazon, jest zainteresowanych technologią grania w chmurze i z pewnością będą chciały wyrwać obecnym graczom kawałek tortu. Microsoft oczywiście rozwija własną usługę strumieniowania, Project xCloud, a Sony ma własny program PlayStation Now. Do tego Electronic Arts przymierza się do Project Atlas. Czas pokaże, kto ostatecznie będzie mógł poszczycić się mianem Netflixa dla gier. W przypadku PlayStation odnosimy jednak wrażenie, że Sony przez jakiś czas będzie jeszcze chciało pozostać na ziemi i PS5 co prawda zajrzy w chmurę, lecz konsola nie będzie oparta na streamingu.

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.