Nintendo pod ostrzałem. Firma kasuje za… samouczek do Switch 2

Nintendo pod ostrzałem. Firma kasuje za... samouczek do Switch 2
Newsy Switch-2

Nintendo Switch 2: Welcome Tour okazało się interaktywną grą, za którą trzeba zapłacić.

Podczas niedawnego Nintendo Direct, poświęconego konsoli Switch 2, zaprezentowano powiedzmy-że-grę Welcome Tour – interaktywny samouczek mający wprowadzić użytkowników w funkcje nowego sprzętu. Jednak zamiast być darmowym dodatkiem, jak wiele osób się spodziewało, będzie to… płatny tytuł.

Poznaj swoje Nintendo Switch za opłatą

Welcome Tour to interaktywny projekt, który pozwala graczom odkrywać możliwości nowej konsoli w formie wirtualnej wystawy. W grze sterujemy małym awatarem, który eksploruje gigantyczną wersję Switcha 2, poznając jego funkcje i otrzymując niekiedy różne ciekawostki techniczne. Tytuł oferuje także mini-gry, takie jak Speed Golf, Dodge the Spiked Balls czy Maracas Physics Demo. Zdaniem samego Nintendo, Welcome Tour ma być „innowacyjnym sposobem na poznanie systemu od środka”. Tytuł zadebiutuje razem z konsolą.

Decyzja o płatnym samouczku spotkała się z dość sporą krytykują. Wielu graczy wskazuje chociażby na fakt, że konkurencja – jak Sony czy Valve – oferuje podobne doświadczenia całkowicie za darmo. Za przykład można wciąż Astro’s Playroom, które było preinstalowane na każdej konsoli PlayStation 5, a Aperture Desk Job na Steam Deck również było darmowym dodatkiem. Użytkownicy forum Reddit zwracają słusznie uwagę na to, że w zasadzie Nintendo chciałoby, abyśmy płacili za dosłowne demo technologiczne konsoli.

Sprawa cen jest dość skomplikowana w przypadku Nintendo. Sama konsola została wyceniona na 499 dolarów, zaś pierwsze ekskluzywne tytuły też do najtańszych nie należą. Za wersję fizyczną Mario Kart World zapłacimy aż 90 dolarów. Gracze zastanawiają się, czy cała branża podąży w tym kierunku.

Źródło: IGN

Wincenty Wawrzyniak
O autorze

Wincenty Wawrzyniak

Redaktor
Specjalista od Groznawstwa, który nie stroni od swoich ulubionych tytułów. Rzadko się do tego przyznaje, ale ma prawie 2000 godzin na liczniku w Path of Exile. Pozostałe dwa tytuły w jego świętej trójcy to Assassin’s Creed: Origins oraz Final Fantasy XV. Miłośnik RPG i hack’n’slash, dla którego najważniejsza jest dobra historia, a ściany tekstu są plusem. Po godzinach pisze do szuflady, pije niepokojąco duże ilości kawy i często wraca do swoich ulubionych seriali (o Hannibalu prawdopodobnie gadałby nawet w trumnie).
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie