Nowe nalepki na pudełkach z grami. Oznaczą prawie każdy tytuł AAA

W Ameryce polityczny szał wokół sprawy loot boksów trwa. Wygląda na to, że władza nie bardzo wie, jak ugryźć ten temat. Przebąkiwano o podniesieniu cen gier zawierających mikrotransakcje, postulowano o ich wycofanie i obłożenie twórców karami, a skończyło się na… nalepkach.

In-Game Purchase obok innych oznaczeń

Amerykańsko-kanadyjska organizacja Entertainment Software Rating Board podjęła właśnie decyzję, co zrobić z tytułami gier, które proponują dodatkowe płatności. Obywatele USA, Kanady oraz Meksyku już niebawem na sklepowych półkach znajdą gry, oznaczone dodatkowym znaczkiem In-Game Purchase. Jest to odzew na głosy głównie rozżalonych rodziców graczy, którzy często nie mieli pojęcia, że ich pociechy dokonują dodatkowych opłat na rzecz gier. We wtorek ESRB wydało na Tweeterze publiczne oświadczenie dotyczące tegoż oznaczenia:

Nowe oznaczenia poinformują o płatnościach w grze

Według powyższej informacji, znaczek taki znajdziemy nie tylko na pudełkach gier, które oferują loot boksy, ale na wszystkich, które są w jakiś sposób związane z dodatkowymi opłatami. Nalepkowaniu poddadzą się więc wszelkie gry, które oferują (lub będą oferować) płatne DLC, płatne subskrypcje oraz przepustki sezonowe. Załapią się nawet te produkcje, które umożliwiają wykupienie soundtracku, a także płatne usunięcie reklam (z czym spotykamy się na co dzień w grach mobilnych). Patrząc na swoją półkę na Steamie zastanawiam się teraz, którą z gier ominie znakowanie. Z pewnością uchronią się indyki. A produkcje AAA? Do policzenia na palcach jednej ręki. Każda z nich ma przynajmniej jeden element, który kwalifikuje ją pod nalepkowanie. Nasuwają mi się na myśl czasy, kiedy w Polsce zaczęto umieszczać na paczkach papierosów napis Palenie Zabija. Po czasie nikt nie zwracał na ów napis uwagi, wtopił się on jakby w krajobraz. Czy nie podobnie będzie z oznaczeniem In-Game Purchases? Cóż będzie ono znaczyło, jeśli pojawi się wszędzie?

Szukając mikropłatności

Zastanawia mnie również fakt, że rodzice niejednokrotnie kupują dzieciom gry, przeznaczone dla dorosłego odbiorcy. Przecież o tym, że gra jest dozwolona od lat 18. również informuje stosowny znaczek na pudełku. Szkoda, że często nie zwracamy uwagi na to, co ważne, a wydaje nam się, że od teraz będziemy wytrwale poszukiwać znaczka świadczącego o mikropłatnościach. Widać, że dla niektórych wciąż ważniejsze są pieniądze niż to, co wkłada się do młodych umysłów. Póki co, jest to jednak kwestia dotykająca Amerykanów, choć PEGI rozważa stworzenie podobnego systemu w Europie.

Ewelina Stój

Ewelina Stój

Bardziej od konkretnych gatunków ceni sobie kiedy gra ma "duszę" i pouczający przekaz. Nieco osamotniona w męskim świecie ruchomych pikseli próbuje udowodnić światu, że gry to także sztuka.

28 Shares
Share28
+1
Tweet