CD Projekt RED publikuje otwarty list do graczy. “To był nasz błąd, dostaliśmy nauczkę”

Zespół Gwinta wyjaśnia ostatnie problemy z karcianką zaznaczając, że wszyscy chcieli jak najlepiej.

Na oficjalnej stronie Gwinta: Wiedźmińskiej gry karcianej pojawił się list otwarty do graczy, w którym deweloperzy odpowiedzialni za tytuł postanowili wyjaśnić kilka ważnych spraw. Skoro list, to publikujemy go w całości, bez żadnej ingerencji w treść:

Cześć!

Dziękujemy za ogromną ilość opinii i sugestii, które przekazaliście nam w ciągu ostatnich tygodni. Daliście nam jasno do zrozumienia, że niektóre rzeczy wymagają dopracowania (to mało powiedziane). Wypuściliśmy aktualizację i hotfixa, w których skupiliśmy się na największych błędach, które nam zgłaszaliście — naprawiliśmy m.in. kwestię tworzenia szpiegów dających przewagę kart przez mechanikę “Utwórz”, interakcje Emhyra z kartami w ręce przeciwnika i podwójne aktywowanie się niektórych kart (np. podwójne obrażenia z Piorunu Alzura). Ale to dopiero początek — teraz przyglądamy się nazwom i opisom kart oraz ogólnemu balansowi gry.

Jesteśmy Wam również winni wyjaśnienie dlaczego chcieliśmy wypuścić aktualizację jeszcze przed Świętami. Na tę decyzję wpływ miało wiele czynników, w tym błąd po naszej stronie.

Zacznijmy od zmian technicznych i wizualnych, nad którymi pracowaliśmy od dłuższego czasu. Stanowią one podłoże, na którym będą opierały się kolejne aktualizacje GWINTA, dlatego chcieliśmy mieć pewność, że wszystko działa. Dodatkowo, po dłuższej przerwie bez aktualizacji, dodaliśmy mnóstwo nowej zawartości (ponad 120 nowych kart). Już od jakiegoś czasu chcieliśmy zamknąć zestaw podstawowych kart GWINTA i skupić się na większych dodatkach. Chcieliśmy wydać nowe karty jeszcze przed Świętami, żebyście w wolnym czasie mogli wypróbować nowe mechaniki i kombinacje. Czego się nauczyliśmy? Nie należy porywać się z motyką na słońce, tak samo jak nie należy łączyć aktualizacji technicznej z wprowadzeniem dużej ilości nowej zawartości. Prawdę mówiąc, powinniśmy byli się wstrzymać i dokładnie wszystko przetestować, zamiast pospiesznie aktualizować grę (z tego wynikł na przykład brak pełnego zwrotu za zniszczenie niektórych zmienionych kart). To, że chcieliśmy żebyście mieli w co grać podczas przerwy świątecznej to jedna sprawa, ale to, że przy okazji namieszaliśmy w grze to już zupełnie co innego.

Chcemy serdecznie przeprosić Was za wszelkie problemy, które spowodowaliśmy — dostaliśmy nauczkę i podobna wpadka więcej się nie powtórzy.

Nasze plany na najbliższą przyszłość to dalsza praca nad balansem gry (krasnoludy!!!). Ostatnia aktualizacja i hotfix naprawiły tylko największe błędy, więc niedługo możecie się spodziewać kolejnych zmian. Zaczynając od lutego, postanowiliśmy wprowadzać zmiany w balansie dopiero po zakończeniu sezonu rozgrywek rankingowych (z wyjątkiem hotfixów naprawiających błędy). To zapewni Wam większą stabilność i przewidywalność podczas gry rankingowej.

Po raz kolejny chcemy Wam podziękować, że z tak wielką pasją komentujecie zmiany w GWINCIE — to oznacza, że Wam zależy, a dla nas to największy z możliwych komplementów.

Z poważaniem
Zespół GWINTA

Dajcie znać, czy Waszym zdaniem wiedźmińska karcianka zmienia się na lepsze, czy jednak niektóre dobre zmiany okazały się jednak złymi pomysłami.

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.