Pamiętacie jeszcze pierwsze Wormsy? Od nich wszystko się zaczęło
W 1995 roku na świat wydano Worms. To pierwsza część serii, która okazała się jednym z najlepszych sposobów na zabawę w gronie znajomych.
Dzięki tej grze turowej świat dopiero poznał potencjał “robali”!
Worms z 1995 roku, czyli początek długiej serii
Seria Worms ma za sobą niezwykle długą tradycję. Liczba kolejnych części i ich konwersji przyprawia o zawrót głowy, choć wielu z nas najbardziej kojarzy szalenie w naszym kraju popularne części, takie jak World Party czy Armageddon. Wszystko zaczęło się jednak w 1995 roku, z inicjatywy programisty Andy’ego Davidsona.
To on bowiem postanowił powołać do życie nieśmiertelne robaki. Tytuł, jak na tamte czasy, okazał się nie tylko wciągającą strategią turową, ale także jednym z najlepszych pomysłów na spędzenie wieczoru w gronie znajomych. Gracze mogli przejąć kontrolę nad różnymi drużynami złożonymi z… no właśnie, robaków.
Celem gry była anihilacja drużyny przeciwnika, czego dokonywaliśmy za pomocą dość pokaźnego arsenału dziwacznych broni. Całość rozgrywała się na dwuwymiarowych planszach, lecz na nasze działania wpływ miało parę zewnętrznych czynników. Przy naszej strategii, musieliśmy wziąć pod uwagę m.in. prędkość wiatru czy kąt nachylenia.
Tytuł okazał się sporym hitem, lecz mało kto spodziewał się, że kolejne części lub ich konwersje będziemy dostawać niemal co roku. Oczywiście seria nie zatrzymała się na pierwotnym pomyśle – wydano również części 3D czy nawet gry przeglądarkowe. To jednak “jedynka” po dziś dzień zajmuje szczególnie miejsce w sercach fanów cyklu. Co ciekawe, Armageddon dostało niedawno aktualizację. Po 20 latach od wydania!