Wiedźmin 4 powstanie? Twórcy o przyszłości serii, możliwa ogromna zmiana

9 komentarzy

W maju zagramy w długo oczekiwaną trzecią część przygód Białego Wilka. A co później? Coś się kończy, coś się zaczyna.

Na początek jedno ważne słowo – SPOILER! Więc jeśli nie chcecie za dużo wiedzieć, lepiej pooglądajcie wczorajsze screeny, na których Geralt obściskiwał się z pięknymi kobietami. Resztę zapraszamy do drugiego akapitu.

Główny scenarzysta Dzikiego Gonu – Jakub Szamałek – wypowiedział w ostatniej rozmowie z serwisem IGN kilka ciekawych słów. Wynika z nich, że CD Projekt RED wcale nie myśli o porzuceniu wiedźmińskiej serii, lecz czy w kolejnej grze osadzonej w tym uniwersum zobaczymy Geralta? To już otwarta kwestia.

Myślę, że dobre historie muszą mieć zakończenie. Nie można przedłużać ich w nieskończoność, a czuliśmy, że Geralt miał tak niesamowitą przygodę, a jego saga jest tak długa i skomplikowana, że to może być dobry punkt, aby myśleć o finale tej historii – tłumaczy Szamałek.

Nawet jeśli Geralt osiągnął kres swojej podróży, nie oznacza to, że saga się skończy. – Uniwersum Wiedźmina jest ogromne, z mnóstwem miejsc i postaci NPC, które nie zostały przedstawione. Tak, możemy powrócić do niego w pewnym momencie… ale myślę, że to odpowiedni czas, aby cieszyć się emeryturą Geralta i spróbować czegoś nowego – mówi Jakub Szamałek.

Możliwe więc, że Wiedźmin 4 (jeśli kolejna gra rzeczywiście otrzyma taki tytuł), przywita nas całkowicie innym bohaterem, w którego się wcielimy. Już w Dzikim Gonie pokierujemy w niektórych momentach piękną Ciri. Czyżby ona właśnie miała zagrać pierwsze skrzypce w kolejnej grze? Co Wy na to?

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.
Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się