The Lost Wild to wymarzony survival do singla. Nadchodzi pierwsza porządna gra z dinozaurami

the-lost-wild informacje
PG Exclusive Publicystyka

Inaczej jak wejściem smoka nie nazwę tego, co zamierzają zrobić twórcy indyka The Lost Wild. Wkroczą w świat dinozaurów tak, jak nikt wcześniej.

Spis treści

  1. The Lost Wild i powiązania z filmem Jurassic Park?
  2. Model rozgrywki w The Lost Wild
  3. The Lost Wild – świat i narracja
  4. Data premiery The Lost Wild

Wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego twórcy gier AAA omijają tematykę dinozaurów. Co jest powodem, dla którego Capcom nie chce wskrzesić serii Dino Crisis, a marka Jurassic Park nie dostała ani jednej porządnej produkcji z gatunku akcji, strzelanki czy przygodówek (nie licząc interaktywnej gry od Telltale)? Nie wiem, po prostu ciężko o jakieś rozsądne wytłumaczenie. Ale pojawiło się światełko w tunelu dla fanów prehistorycznych bestii. Tli się już od października 2021 roku i staje się coraz jaśniejsze. Swoistą pochodnię niesie Great Ape, które szykuje The Lost Wild.

Największym rekinom branży będzie wstyd, gdy okaże się, że to właśnie małe i niezależne studio jako pierwsze przywróci blask krwiożerczym bestiom. Szanse na to są spore, bowiem zaprezentowane materiały i informacje o rozgrywce rysują przed nami obraz gry, której wypatrujemy od wielu lat. W końcu odważny tytuł z trybem single player, przygodą zorientowaną na walkę o przetrwanie. Rozmarzyły się oczka, prawda? Pozwólcie, że opowiem Wam, o małej grze, która mimo budżetowych ograniczeń, może spełnić wielkie marzenia.

The Lost Wild bez licencji filmowej, ale z pomysłem

Jak już się domyślacie, Spielberg nie wyreżyseruje gry, a z głośników nie będą wydobywać się znajome dźwięki z dzieciństwa. To projekt harujący samodzielnie na swoją reputację. Jednak mimo braku licencji, jak byk rzucają się w oczy nawiązania do oryginału. Chyba sami przyznacie, że tytuł The Lost Wild nie odbiega zbyt daleko od The Lost World (Zaginionego Świata, 2-giej części Parku Jurajskiego). Fabularnie też jakoś specjalnie twórcy nie uciekają od filmowej historii.

W ośrodku badawczym na japońskiej wyspie dochodzi do naruszenia protokołów bezpieczeństwa. Dinozaury zaczynają siać spustoszenie i zmniejszać populację personelu. W grupie podwyższonego ryzyka znajduje się m.in. nasza bohaterka, reporterka śledcza Saskia, która najprawdopodobniej miała zamiar ujawnić tajemnice prowadzonych na miejscu eksperymentów. Nie będzie jej dane w spokoju napisać demaskatorskiego artykułu, bo wyląduje w dziczy, gdzie łatwo stracić wenę, gdy wokół grasują ogromne bestie. Wydostanie się z wyspy stanie się naszym priorytetem. W trakcie przedzierania się przez laboratoria i las będziemy mogli liczyć na pomoc nieznanych osób. Mają one udzielać nam survivalowych wskazówek przez radio i podtrzymywać na duchu. Motyw radiowego pomagiera najpewniej jest wzorowany na innej przygodówce Firewatch – oby też pod względem jakości dialogów i zawiązywania między postaciami relacji.

Zabawa w dużego kocura i myszkę

Akcję będziemy śledzić z perspektywy FPP, więc immersja dodatkowo podniesie poziom naszego niepokoju względem dinozaurów. Niemniej to nie widok z pierwszej osoby, a możliwości radzenia sobie w sytuacjach nerwowych (w bezpośrednim kontakcie z drapieżnikami) odegrają główną rolę w kreowanym nastroju survivalu. Nie urządzimy na miejscu jatki w stylu Rambo. Zapędy na nieustraszonego łowcę potworów ugasi dostępność przedmiotów i mechanika zaczerpnięta z Alien: Isolation – stwory są tak jakby mało wrażliwe na nasze próby ataków i możemy je tylko przeganiać. Chwilowy ratunek mają zapewnić nam flary i sprzęt wytwarzany z zebranych surowców (mowa o pułapkach i pociskach odwracających uwagę). Czasem wpadniemy w oko nieustępliwym drapieżcom z dużymi kłami i wówczas jedyną opcją będzie chowanie się w gęstym listowiu bądź ucieczka.

Ten rodzaj “walki” z zagrożeniem znamy ze wspomnianego wyżej “Obcego”. Czy zyska na tym realistyczność świata? Raczej tak, bo dziennikarka urządzająca rzeź kilkutonowych bestii trąci idiotyzmem. Czy zyska na tym napięcie i zwiększy się skala strachu? No ba! Skradanie się i bezradność w takich chwilach zawsze wywołują stres. Przełoży się to na intensywność wrażeń, które przy okazji spotęguje ucząca się naszego zachowania sztuczna inteligencja. Tak, velociraptory i inne dwunożne gady otrzymają zaawansowane algorytmy analizujące działania graczy. Na ile dinozaury będą przypominać reakcje Obcego? Jeszcze nie wiadomo, ale miejmy nadzieję, że narastająca częstotliwość starć zwiększy skalę trudności.

Trzymaj głowę nisko, bądź czujny i unikaj. Jeśli wszystko inne zawiedzie, uciekaj lub spróbuj zastraszyć, używając nieśmiercionośnej broni, co zaowocuje intensywną rozgrywką w stylu kotka i myszy

Mówią twórcy The Lost Wild

W The Lost Wild dinozaury będą gryźć na zawołanie

Studio Great Ape zamierza zaakcentować nadchodzącą przygodę z dinozaurami wydarzeniami wyreżyserowanymi. Zwyczajnie będą dawkować nam sytuacje krytyczne, aby wykorzystać elementy otoczenia, skupić nasz wzrok na konkretnym miejscu dostosowanym wizualnie i funkcjonalnie do wielkości dinozaurów i ich zakresu ruchu. W tym przypadku skrypty to dobra rzecz, o ile gustujecie w filmowym stylu opowieści. Tylko nie dajcie się zwieść temu, że na całą rozgrywkę zostanie nałożony filtr liniowości? Otóż to nie jest interaktywna gra… Prezentacja wydarzeń przez skrypty ma być atrakcją dynamizującą akcję zamiast dominującą cechą.

Liniowość ma przejawiać się w momentach epickich, ważnych dla historii. Natomiast nie zniknie nam z elementów rozgrywki eksploracja świata. Nie będzie on przesadnie wielki, ale jego struktura ma zachęcać do szperania po kątach, szukania przedmiotów. Jednak twórcy dość stanowczo dają do zrozumienia, że to nie jest tytuł typu open-world. Model mapy określili jako architekturę “Hub and Spoke”, czyli z centralnym punktem, który łączy się dookoła z innymi lokacjami. Mówimy więc chyba o wariancie labiryntu, ale takim, w którym można swobodnie cofać się do wcześniej odkrytych regionów mapy.

Kiedy data premiery The Lost Wild?

W 2022 roku twórcy The Lost Wild poinformowali, że grzebią przy wczesnej wersji gry – taką samą informację znajdziecie na oficjalnej stronie studia w dziale FAQ. Nie wiemy, czy zaliczyli kolejny kamień milowy, i ile w tym czasie udało im się nadgonić pracy. Od dłuższej już chwili nie udostępnili żadnych nowych materiałów z szykowanej produkcji. W związku z planowaną długością fabuły (6-10 godzin) możemy jednak założyć, że nie będziemy czekać kolejnych kilku lat na premierę.

Twórcy przewidują, że jest to kwestia kilkunastu miesięcy, zanim będą mogli wypuścić gotowy produkt. Premiera ich debiutanckiej gry miałaby nastąpić pod koniec 2024 roku lub na początku 2025. Ich plany dotyczą wyłącznie wersji PC na platformie Steam, GOG i Epic Games. Wydanie na konsole PS5 i Xbox Series jest zawarte w ich celach długoterminowych, ale najpierw chyba chcą uzupełnić budżet na tworzenie nowych portów.

Grzegorz Rosa
O autorze

Grzegorz Rosa

Redaktor
Ekspert w dziedzinie "kombinatoryki" w grach i zarazem człowiek, który wybrał drogę antagonisty. Nie boi się pisać treści niewygodnych dla innych. Specjalizuje się w publicystyce wszelakiej, krytykowaniu słabych gier, filmów, a nawet ludzi. Jako jedyny na świecie grał już w Wiedźmina 4...
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie