Twórcy The Day Before plagiatują inne gry? Ich odpowiedź znów jest kuriozalna

The Day Before plagiatuje inne gry? Twórcy odpowiadają
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series

The Day Before może okazać się jednym z największych gamingowych oszustw od dawna. Mimo wszystko twórcy nie przestają bronić swojej gry.

Jakiś czas temu w internecie zadebiutował pierwszy konkretny pokaz rozgrywki z The Day Before. I choć opinie są mieszane, trzeba przyznać, że nie porwał graczy. Twórcy z bliżej niewyjaśnionych przyczyn woleli pokazać nużące zwiedzanie pustego, postapokaliptycznego miasta, a nie coś bardziej konkretnego. Nie dziwi więc, że gracze wciąż są cięci na grę. Wielu z nich uważa, że tytuł tak naprawdę nie istnieje. Pojawia się coraz więcej negatywnych opinii dotyczących planów Fntastic. O ile tytuł raczej na pewno istnieje, o tyle niekoniecznie okaże się takim hitem, na jaki wykreowali go gracze.

The Day Before to plagiat? Jest odpowiedź twórców

Niedawno o grze znów zawrzało. Społeczność dopatrzyła się w jej materiałach promocyjnych w zasadzie plagiatu wielu innych pozycji. Oskarżenia dotarły do twórców szybko, a ci zdecydowali się wyjaśnić wszelkie nieścisłości. I ponownie robią to w sposób, który pozostawia wiele do życzenia. Nie wiem jak Was, ale mnie zupełnie tym nie uspokoili.

Wszyscy żyjemy w czasach dezinformacji i braku fact-checkingu. Każdy może powiedzieć coś dla poglądów, a każdy w to uwierzy. Z dezinformacją trzeba sobie radzić, bo może zaszkodzić nie tylko nam, ale także innym twórcom grom indie i małym/średnim studiom. Ma też wpływ na psychikę członków takich zespołów. Po wydaniu The Day Before pomyślimy o tym, jak pomóc początkującym deweloperom radzić sobie z fałszywymi oskarżeniami i przeznaczymy na to zasoby. Niszczenie jest łatwe. Tworzenie jest trudne.

– twierdzą przedstawiciele studia w komunikacie na Twitterze

Twórcy postanowili, że w razie wątpliwości, mogą pokazać filmik ze studia, w którym znajdą się fragmenty pokazujące tworzenie gry z 2019 roku. Ciężko powiedzieć, że ma to jakiś większy sens. Nie uspokoili niestety tym graczy.

W odpowiedzi na inny komentarz wyjaśnili, że “niewielką część assetów” faktycznie kupili, co “nie jest niczym dziwnym”. Może i ma to sens, ale wciąż nie wyjaśnia, czemu tak wiele elementów niebędących assetami pokrywa się z innymi grami? Montaż zwiastuna, podobne lokacje, font czy ujęcia screenów jednoznacznie kojarzą się z hitami pokroju The Last of Us, The Division czy Call of Duty. Być może komunikat w tej sprawie także się pojawi, ale na razie twórcy odrzucają od siebie wszelkie podejrzenia o plagiat czy kradzież assetów.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie