Saints Row okazało się porażką, ale twórcy chcieli czegoś innego. Wina wydawcy?

Saints Row - szóstka osób w garniturach z cybernetycznymi hełmami na głowach
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series Xbox Series S XOne

Ubiegłoroczna odsłona Saints Row nie spełniła oczekiwań graczy. Gra zebrała słabe oceny, nie sprzedała się zbyt dobrze i nijak nie dorównywała poziomem poprzednim odsłonom. Teraz dowiedzieliśmy się, że tytuł pierwotnie miał o wiele mocniej nawiązywać do wcześniejszych części. Spore zamieszanie wprowadziły jednak decyzje wydawcy, czyli Deep Silver.

Saints Row to porażka, ale czyja?

W sieci pojawiły się informacje na temat procesu tworzenia ubiegłorocznej odsłony charakterystycznej serii. Okazuje się, że Saints Row miało bardzo mocno nawiązywać do poprzednich odsłon, w dużej mierze czerpać z “dwójki”, a w mniejszym stopniu również z trzeciej części. Historia w grze miałby być mieszanką dramatu i absurdu, do tego okraszoną klasycznymi cechami wcześniejszych odsłon, które gracze uwielbiali. Co otrzymaliśmy w zamian?

Dziwną mieszankę niekoniecznie działających mechanik, absolutnie nieangażującą historię i produkt, który bardziej męczył, aniżeli bawił. Dużą winę za taki stan rzeczy ponosi wydawca, czyli firma Deep Silver. Ta niechętnie odnosiła się do pomysłów twórców na temat powrotu do korzeni, wymagając wprowadzenia zmian w ich dotychczasowym projekcie. Nie pomagało też kierownictwo dewelopera Volition Inc., które nagminnie utrudniało pracę, zmieniając koncepcje.

Zdaniem niektórych twórców, zespół regularnie był opuszczany przez różne osoby, a wielka liczba zmian odbiła się na jakości poszczególnych elementów, na przykład na walce. Sama fabuła padła ofiarą licznych zmian, a efekt końcowy był raczej zlepkiem różnych konceptów, niż jednolitą wizją artystyczną.

Na koniec otrzymaliśmy grę, która rodziła się w bólach i było to widać od samego początku. Wielka szkoda, że uznana marka nie otrzymała godnego odświeżenia, co przecież czasami ma miejsce na rynku. Czy losy serii jeszcze kiedykolwiek się odwrócą?

Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie