Red Dead Online się rozwija. Rockstar ma niespodziankę dla solowych graczy

0 komentarzy

Mamy świetne wieści dla osób, które chcą wrócić do Red Dead Online, ale nie mają z kim grać. Rockstar wprowadził do produkcji nowe misje solowe.

Pamiętam, że moja pierwsza styczność z trybem multiplayer do Red Dead Redemption 2 nie była zbyt przyjemna. Sieciowy świat kowbojów zdawał się być jedynie wydmuszką, która nie oferowała nic ciekawego.

Czasy trochę się pozmieniały, RDO stało się osobną grą, a Rockstar stale ją rozwija. Perspektywy na przyszłość są bardzo dobre, ale wiele może się zmienić.

Red Dead Online zadba o graczy singleplayer

Póki co mamy bardzo dobre wieści dla graczy, którzy preferują samotną rozgrywkę. RDO do tej pory oferowało sporo aktywności singleplayer, ale prędzej czy później mogły się one znudzić.

Do gry trafiły właśnie trzy różne misje przeznaczone dla jednego gracza. Podobno są one dość trudne, ale oferują bardzo pokaźne nagrody.

Pierwsza z nich, Koński Interes, wymaga od graczy wykradnięcia pewnego rzadkiego konia. Samo zwierzę jest dość kłopotliwe, a do tego bardzo cenne. Kradzież konia z pewnością sprowokuje groźny pościg.

Obfity Łup z kolei postawi na bardziej kameralną akcję. Gracz musi zakraść się do posiadłości burmistrza i wykraść jego kosztowności. Oczywiście nie ma co liczyć na bezproblemową ucieczkę z miejsca zdarzenia.

Dodatkowo znalazło się miejsce na „uwielbiane” przez graczy misje eskortowe. Eskorta wymagać będzie dostarczenia podejrzanego ładunku do miejsca docelowego. Na początku graczy wesprze woźnica, ale może on zostać w każdej chwili wyeliminowany.

Misje możecie rozpocząć poprzez odebranie telegramu z najbliższej poczty. Każda z nich ma trzy poziomy trudności, które wpłyną na nagrodę za wykonanie zadania. Rockstar sugeruje we wpisie na swoim blogu, że możemy spodziewać się większej ilości podobnych zadań w przyszłych aktualizacjach.

Chciałbym, żeby Red Dead Online dorównało sieciowemu GTA

RDO ma szansę stać się bardzo solidnym MMO. Odkryte przez graczy jakiś czas temu wskazówki sugerują, że Rockstar ma bardzo ambitne plany na rozwój gry.

Z pewnością trafią do niej napady rodem z GTA Online, co z pewnością przyciągnie sporo osób. RDO brakuje treści, która utrzymywałby graczy przez dłuższy czas tak, jak robi to multik w GTA.

Ciągłe aktualizacje zawartości oczywiście temu sprzyjają. Rockstar jednak wciąż skupia się na swoim tytule z 2013 roku i mam wrażenie, że kowbojski sandbox jest traktowany odrobinę po macoszemu.

Chętnie powróciłbym na prerię ze znajomymi i sprawdził nowości, ale póki co jest ich zwyczajnie za mało. Czekam, aż Rockstar uraczy nas jakąś wielką aktualizacją, która zachęci graczy do stałego powracania do tej produkcji. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Jakub Stremler

Popkulturowy kombajn lubujący się w literaturze weird fiction, filmowych horrorach, dobrej muzyce i grach wszelkiego rodzaju. Po godzinach studiuje game design i pielęgnuje pasję do sportu.
Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się