Blizzard rozwścieczył fanów Overwatch 2. “4 lata prac na zmarnowanie”

Overwatch 2 - Blizzard rozwścieczył fanów anulując tryb PvE
Newsy PC PS4 PS5 Switch Xbox Series XOne

“To uczucie, gdy reklamowany od lat tryb jednak do gry nie trafi” – tak w skrócie można podsumować odczucia fanów Overwatch 2 po niedawnych komunikacie Blizzarda.

Czy to najwyższy czas, aby po prostu dać spokój i odejść od OW2? Ja Wam tego nie powiem, ale osobiście powoli przymierzam się do tej opcji. Po tylu miesiącach od premiery matchmaking i system rankedów dalej nie działają. Nie dalej jak wczoraj miałem serię parę gier, w których dysproporcje drużyn równały się różnicą między oscarowymi dziełami uznanych reżyserów i rynsztokowego filmidła “sami-wiecie-którego” polskiego reżysera. To jednak niejedyny problem hitu Blizzarda. Deweloperzy ogłosili, że szumnie zapowiadane “misje bohaterów” PvE się nie wydarzą.

Overwatch 2 bez jednego z kluczowych elementów

W trakcie ostatniego streamu, gdy pokazano nową mapę rozwoju gry, twórcy jak gdyby nigdy nic przyznali, że nie będzie obiecanych fabularnych misji kooperacyjnych. To spore zaskoczenie, bo to właśnie one usprawiedliwiały wydanie drugiej części (twórcy musieli usprawnić silnik, aby stworzyć coś takiego). Tym samym taka zawartość była bodaj najważniejszym punktem w marketingu gry. Pierwszy raz o takich misjach usłyszeliśmy w 2019 roku, a następnie tryb ten był przesuwany, aż w końcu wydano OW2 w wersji PvP, a PvE miało trafić do gry później.

Biorąc pod uwagę wszystko, czego dowiedzieliśmy się o tym, co jest potrzebne do obsługi tej gry na poziomie, na jaki zasługujesz, jasne jest, że nie możemy zrealizować pierwotnej wizji PvE, która została pokazana w 2019 roku. Oznacza to, że nie dostarczymy dedykowanego trybu bohatera z drzewkami talentów i długoterminowym rozwojem umiejętności. Tych rzeczy po prostu nie ma już w naszych planach.

– wyjaśnił reżyser gry, Aaron Keller

Twórcy usprawiedliwiają tę decyzją brakiem konkretnego rozwoju i “staniem w miejscu”. Najwyraźniej tryb, w którym gracze współpracowaliby ze sobą, poznawali więcej historii tego świata i wykonywali wspólne misje, nastręczył zbyt wiele trudności deweloperom. Nic dziwota, skoro PvP wciąż nie działa, jak należy.

Gracze nie przyjęli tego dobrze. W zasadzie to wielu z nich stwierdziło, że nie ma zamiaru dalej wspierać twórców ani gry. “Sposób, w jaki to ogłosili, naprawdę mnie denerwuje. Wtf?!? Człowieku, pieprzyć tę grę” – grzmi jeden z komentujących na Reddicie. “Więc mówisz mi, że przeszliśmy przez lata bez zawartości tylko dla trybów 5v5 i Push?!” – pyta ironicznie inny. “4 lata zmarnowanego rozwoju i nic do pokazania? Ta gra jest kompletnym g****m” – konkluduje kolejny fan, który najwyraźniej przestał już nim być.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie