Twórcy Verdun i Isonzo szykują nową grę. Poznajcie Gallipoli
BlackMill Games najwyraźniej nie ma dość frontów Wielkiej Wojny. Po Verdun, Tannenbergu i Isonzo studio zapowiedziało kolejny projekt. To Gallipoli, który przeniesie graczy na zupełnie inny teatr działań, do starcia Ententy z Imperium Osmańskim.
Po Verdun i Isonzo czas na Gallipoli
Choć kampania w Gallipoli nie jest tak rozpoznawalna jak bitwy zachodniego frontu, była jednym z najbardziej krwawych epizodów I wojny światowej. Lądowanie na półwyspie i długotrwały impas kosztowały życie tysięcy żołnierzy, w tym ponad dziesięciu tysięcy członków ANZAC. Do dziś wydarzenia te upamiętniane są corocznie w Australii i Nowej Zelandii podczas ANZAC Day.
Dla fanów gier wojennych to ciekawa zmiana scenerii. Gallipoli wprowadzi nie tylko walki nad brzegami Morza Egejskiego, ale także starcia w pustyniach, miastach i terenach Mezopotamii, aż po tereny dzisiejszego Iraku. Gracze będą mogli opowiedzieć się po stronie Brytyjczyków lub wojsk osmańskich, co pozwoli spojrzeć na konflikt z dwóch różnych perspektyw.
Pod względem rozgrywki BlackMill pozostaje wierne swojemu stylowi. Gallipoli ma być drużynowym FPS-em, w którym kluczowe jest trzymanie się wybranej roli – medyk czy noszowy nie powinni nagle rzucać się do frontalnego ataku dla lepszego wyniku na tablicy. Skala bitew zostanie oddana także dzięki botom uzupełniającym publiczne mecze, choć w trybach niestandardowych będzie można je wyłączyć.
Zobacz też: Kultowy horror w nowej grafice taniej na PS5. Najlepsza promocja w historii
Premiera planowana jest na 2026 rok, a pierwszy zwiastun już zadebiutował na Steamie. Gallipoli będzie więc kolejnym krokiem BlackMill w stronę coraz bardziej zróżnicowanego spojrzenia na I wojnę światową. Tym razem z naciskiem na front, o którym rzadko opowiadają gry wideo.
Źródło: pcgamer.com