Najbardziej porąbane filmy, które obejrzycie na streamingu. Tylko dla wytrwałych

Najbardziej porąbane filmy dostępne na SVOD. Top 10 pozycji
Kultura PG Exclusive Publicystyka

Szokujące, kontrowersyjne, ponadczasowe albo po prostu wulgarne lub dziwne – oto najbardziej porąbane filmy, które obejrzycie na streamingu. Oferta serwisów SVOD w Polsce potrafi zaskoczyć.

Czasami możemy mieć nagłą ochotę na pewnego rodzaju „dziwnostkę”. Kinowe (lub też nie) dzieło, które wywraca znane konwenanse lub przesuwa granicę. Czasami są to filmy przyjazne widzowi, chętnie epatujące swoją wyjątkowością, ale zazwyczaj to obrazy, które wymagają nieco więcej poświęceń. Co ciekawe, mowa jest nie tylko o art-house’owym kinie wysokich albo niskich lotów, ale nawet o wielkich kinematograficznych dziełach. Jedno jest pewne – takie filmy potrzebują konkretnej widowni, a światowy boxoffice’owy sukces raczej nie jest im pisany.

Poniżej znajdziecie najbardziej porąbane filmy, które obejrzycie na streamingu w Polsce. Mowa o serwisach SVOD opierających się na subskrypcję w stylu HBO Max czy Disney+, a nie o wirtualnych wypożyczalniach, w których za każdy film płaci się osobno. Dlatego też nie traktujcie tej listy jako „najdziwniejsze filmy w dziejach”, bo do tego im daleko. W niektórych przypadkach ciężko też mówić o wielkich kontrowersjach. Salò, czyli 120 dni Sodomy, Tetsuo: Człowiek z Żelaza, Antychryst czy nawet uwielbiana powszechnie Głowa do wycierania do absolutne klasyki stanowiącej kwintesencję „inności”, ale najpewniej także ze względu na swoją wyjątkowość są dziś ciężko dostępne do obejrzenia.

Najbardziej porąbane filmy, które obejrzycie na streamingu:

  • Blue Velvet – Amazon Prime Video
  • Climax – HBO Max
  • Bez Litości – CDA Premium
  • Taśmy z Poughkeepsie – Amazon Prime Video
  • Dom, który zbudował Jack – HBO Max
  • Nieodwracalne – Canal+
  • Zabicie Świętego Jelenia – Cineman
  • Donnie Darko – CDA Premium
  • Bo się Boi – Canal+
  • Biedne Istoty – Disney+

Blue Velvet – Amazon Prime Video

Topka Davida Lyncha? Każdy ma zapewne swoją, ale na większości z nich brakuje Blue Velvet (patrząc przynajmniej na Reddita). Nic dziwnego, bo nie jest to najlepszy film tego reżysera. Nie jest to nawet najdziwniejszy film tego reżysera, ale jednak taki, który wiele wymaga od swojego widza, oferując bodaj najdzikszą jazdę rozpisaną na kilka wyjątkowo porąbanych scen pod względem czystej zawartości. Jeśli szukacie klimatu, możecie równie dobrze obejrzeć Inland Empire czy kultowe Mullholand Drive, ale patrząc czysto na „zawartość” – Blue Velvet nie ma sobie równych.

Climax – HBO Max

Jeden z moich ulubionych filmów na tej liście to głośne dzieło Gaspara Noé, który słynie z szokowania. Francuski reżyser chciał zrobić swoje własne „Szatańskie Tango”, z tą różnicą, że nie trwa ponad 7 godzin. Formuła Climax, choć warstwowo podobnie hipnotyczna, opiera się na zupełnie odwrotnej koncepcji. Noé zatrudnił profesjonalnych francuskich tancerzy, którym odbija szajba w trakcie imprezy, co skutkuje filmem dzikim, wulgarnym i dynamicznie bardziej opresyjnym nawet od niedawnego Gdy rodzi się zło.

Bez Litości – CDA Premium

Gdy tylko gruchnęła wieść, że powstaje remake I Spit on Your Grave, wszyscy myśleli, że to jakiś dziwny żart prima aprilisowy. Mówimy w końcu o absurdalnie kontrowersyjnym filmie, który niejako rozpoczął gatunek „revenge movies”, w których kobieta mści się na swoich oprawcach. Co ciekawe – remake jest nawet lepszy od oryginału. Karkołomne zadanie się powiodło, a film po latach znowu zaczął wywoływać kontrowersje, a do tego doczekał się kolejnych kontynuacji. Te wśród krytyków mają dość słabe opinie, choć fani serii napędzanej krwawą chęcią zemsty z pewnością znajdą tam wiele elementów, które pokochali w oryginale i remake’u.

Taśmy z Poughkeepsie – Amazon Prime Video

Wcześniej w tym miejscu miałem wrzucić Jojo Rabbit, który może jakoś szczególnie porąbany nie jest (ot, chłopiec gada z wymyślonym przyjacielem, Adolfem), ale jednak wywołał spore kontrowersje ze względu na specyficzne poczucie humoru. Potem myślałem nad uwielbianym przeze mnie Saltburn ze scenami picia wody po kąpieli, ale choć polecam seans, to nijak się ma to „Taśm”. Taśmy z Poughkeepsie są o wiele bardziej makabryczne, dziwne, niepokojące i dla niektórych wręcz zbyt realistyczne. Jest to bowiem stylizowany na materiał found footage pełnokrwisty horror ukazujący zbrodniczą działalność seryjnego mordercy. Dodam, że zabijanie to chyba najlżejsze, co możecie tu znaleźć.

Dom, który zbudował Jack – HBO Max

Dla jednych nihilistyczne arcydzieło (jak w sumie wszystko u Larsa Von Triera), dla innych przesycony beznadzieją skrzywiony film o jeszcze bardziej skrzywionym człowieku. Kolejna opowieść o seryjnym mordercy to jednak opowieść o samym reżyserze, którego kontrowersyjna działalność przyniosła mu tylu entuzjastów, ilu przeciwników. Ja należę raczej do fanów, ale nie dziwię się widowni, która w trakcie premiery na Cannes wyszła z sali. Tu jest wszystko – zabijanie mężczyzn, kobiet, a nawet niezwykle brutalne sceny z dziećmi. Przyznajmy jednak, że Matt Dillon urodził się dla tej roli.

Nieodwracalne – Canal+

Climax już zawarłem wyżej na tej liście, ale nijak się ma do innego filmu uznanego francuskiego twórcy. Nieodwracalne to bardziej osobisty dramat, a nie podszyty narkotycznym szałem taneczny zjazd, lecz jest wręcz jeszcze bardziej zdeprawowany. Bodaj wszystko przez jedną z najgłośniejszych scen w historii kinematografii, w której Monica Belluci atakowana jest przez bite 9 minut w pojedynczym, nieustannym ujęciu przez nieznanego sprawcę. Gwałt wygląda tak realistycznie, że nie da się na niego patrzeć, a do tego jego długość może skutecznie zniechęcić do dalszego seansu. Warto to jednak zrobić, bo to ponadczasowa opowieść o zepsucie współczesnego świata i chęci zemsty.

Zabicie Świętego Jelenia – Cineman

Yórgos Lánthimos to świetny twórca, którego w zasadzie każdy film „dziwny” lub „inny”. Lobster, czyli opowieść o miłości pod groźbą bycia homarem czy Kieł to filmy nieobecne w streamingu (w momencie tworzenia tego artykułu), dlatego pokusiłem się o zawarcie tu thrillera ze wzorowymi rolami Collina Farrella, Barry’ego Keoghana czy Nicole Kidman. To grecka tragedia w nowoczesnym wydaniu, film o poświęceniu i manipulacji, a także swoista miłosna przypowieść. Cały jego klimat jest jednak niepowtarzalnym doświadczeniem i nawet, gdy na ekranie nie dzieją się „dziwne” rzeczy, czujemy, że wszystko jest tu nie tak, jak powinno.

Donnie Darko – CDA Premium

Absolutna klasyka, której scenariusz powstał w niecały miesiąc to alternatywna, osobliwa, a do tego niezwykle porąbana historia tytułowego bohatera (świetny Jake Gyllenhaal), która ulega wpływowi tajemniczej istoty w stroju królika. O czym jest ten film? Nie wiem. Czy jest dobry? Tak, i to jak! To rzeczy, które rzadko kiedy można powiedzieć o czymś tak atakującym naszą psychikę, utrzymanym w psychodelicznym klimacie, ale równocześnie atrakcyjnym i podanym w przyjemnej formie. Nie będę ukrywał, że obraz ten niewiele się zestarzał, a ukazywane w nim tematy są aktualne cały czas (i będą chyba zawsze). Potrzeba tylko niecałych dwóch godzin, aby zapoznać się z tajemniczym Frankiem Królikiem, ale całej wieczności, aby wyrzucić tę opowieść z głowy.

Bo się Boi – Canal+

Wydawać by się mogło, że kariera Ariego Astera tylko się rozpędza. Zaczął od fantastycznego shorta, potem przeszedł do rewolucyjnego horroru (Hereditary), aby zaserwować nam grozę w słonecznym wydaniu (Midsommar). Bo się Boi to film zupełnie od nich inny, na który czekaliśmy wiele lat, a otrzymaliśmy… dzieło tak dziwne, że aż nieatrakcyjne. Sam nawet nie należę do fanów tej opowieści, która trwa trzy godziny, gubi wątki, podrzuca dziwaczne poszlaki i wcale nie dąży do polubownego rozwiązania. Joaquin Phoenix w roli tytułowego Bo to jednak ideał nieszczęścia, który wyrusza w rodzinne strony, aby pożegnać ostatni raz zmarłą matkę. Mówiono, że to „żydowski Władca Pierścieni”, ale wyszedł średnio-atrakcyjny mariaż wariacji reżysera. Sami zdecydujcie, kto ma rację.

Biedne Istoty – Disney+

Najnowszy nabytek w polskim streamingu to oscarowy hit, który na ostatniej gali zgarnął aż cztery statuetki, w tym dla Emmy Stone jako najlepszej aktorki pierwszoplanowej. Nic dziwnego, bowiem ceniona gwiazda okazała się idealnym wyborem do odegrania roli wskrzeszonej w stylu narzeczonej Frankensteina dziewczyny, która od nowa musi odkrywać… no, życie. Na to składa się jednak manipulacja i smutek, a także radość poznania i nowych doświadczeń. Już książka była dziwna, ale film to bajeczne kuriozum, przesycone seksem i pożądaniem. To też chyba najbardziej atrakcyjny obraz dla szerszego grona odbiorców z tego zestawienia, do którego seansu gorąco zachęcam. Yórgos Lánthimos to jednak porąbany człowiek jest.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie