Sony przedstawia nową linię sprzętu dla graczy – Inzone. Nie tylko do PS5, ale również i PC

Sony Inzone M9 ma spore problemy. Gracz ostrzega przed monitorem
Newsy PC PS5 Technologie

Inzone to nowa marka Sony. Pierwszym sprzętem, który ukaże się pod tą nazwą, będą słuchawki i monitory gamingowe. I to też dla graczy PC.

Zaskoczenia raczej nie ma – Sony niedawno samo zapowiadało dużą konferencję tech, a wcześniej dostaliśmy bardzo konkretne przecieki. W pewien sposób możemy jednak czuć się zaskoczeni, bo choć nowa linia ma być idealna do PS5, w sam raz sprawdzi się dla graczy PeCetowych. Czyżby Japończycy porzucili już promowanie swojej flagowej konsoli? Nic z tych rzeczy, ale trzeba przyznać, że firma coraz chętniej otwiera się na nowe pomysły.

Inzone – monitory dla graczy

Zacznijmy może od początku, czyli od monitorów. Te zapowiedziano (jak wcześniej głosiły przecieki) dwa – Inzone M3 i M9. Pierwszy z nich ma być tańszym modelem, a drugi zaoferuje znacznie więcej dobroci. M3 jest 27-calowym monitorem Full HD z odświeżaniem 240 Hz. Wspiera G-Sync, VRR w standardzie HDMI 2.1.

M9 posiada również 27 cali, ale tym razem z pełnym 4K w 144 Hz. Też, naturalnie, pojawią się dodatkowe funkcje wspomniane przy poprzednim modelu. Obydwa monitory mają posiadać niektóre funkcje dedykowane do PS5, czyli choćby Auto HDR Tone Mapping. Mimo wszystko idealnie mają sprawdzić się także do PC (z najnowszymi kartami graficznymi w szczególności) czy Xbox Series.

M3 wyceniono na 529 dolarów i ukaże się zimą 2022 roku, natomiast M9 kupimy tego lata za 899 USD.

Słuchawki

Zapowiedziano także trzy pierwsze modele gamingowych słuchawek pod wspólną banderą Inzone. Dwa należą do rodziny słuchawek bezprzewodowych, ale znajdziemy też jedne przewodowe. H9 jest tutaj najważniejszym zestawem, który kosztować ma nas aż 299 dolarów. W zamian za to dostaniemy nowoczesny system redukcji hałasu, technologię dźwięku przestrzennego 360 i pojemną baterię. H7 to nieco tańsza wersja, pozbawiona już niestety dobrodziejstwa w postaci redukcji hałasu. Te kosztują już 229 dolarów.

Trzeci model, H3, jest najtańszą wersją. Tutaj dostaniemy z kolei słuchawki przewodowe, również pozbawione technologii redukcji hałasu. Zaoferować jednak mają dźwięk przestrzenny 360 stopni i “sporą wygodę”. Cena? 99 USD. Przedsprzedaż rusza od lipca.

Sprzęt dla graczy PS5 i… PC!

Nie da się ukryć, że sporo dobrodziejstw wymienionych powyżej modeli wydaje się wymierzonych nie tylko w graczy PS5, ale też i w rynek PC. Firma sama podkreśla, że bardzo ważne jest dla nich wydawanie kolejnych atrakcji dla fanów PlayStation. Specjaliści branżowi nie ukrywają jednak, że Inzone najpewniej wymierzone są w dużej mierze właśnie w stronę PeCetowców.

Daniel Ahmad uważa, że nowa marka ma pomóc w rozszerzeniu wpływów Sony w krajach azjatyckich, gdzie liczba graczy konsolowych jest mniejsza niż PC. Analityk powołuje się na dane Niko Partners, wedle których w Azji jest około 700 mln graczy na komputerach. Około 49% graczy to z kolei widzowie esportu, więc Sony najpewniej będzie promowało markę ikonami wirtualnych zmagań. Dla branży gier wideo Azja jest jednym z najważniejszych rynków, więc nie ma się co dziwić, że nowa linia ma przemawiać właśnie do nich. Wszak ponad połowa odbiorców tam ma opierać się na funkcjach dedykowanych PC przy wyborze sprzętu. Nie zapominajmy też, że słuchawki i monitory powstają jako “Inzone”, czyli osobno od popularnego i znanego wszystkim “PlayStation”.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie