Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.

4 komentarze

Gry kupimy jak alkohol i papierosy? Tak, jeśli…

Wyobraźcie sobie sytuację: Poproszę nowego Wiedźmina. Sprzedawca na to: dowodzik proszę!

Być może do polskiego prawa zostanie wprowadzony zapis o konieczności wylegitymowania się dowodem tożsamości w sytuacji, kiedy będziemy chcieli kupić grę obfitującą w przemoc.

Za takim rozwiązaniem opowiada się Rzecznik Praw Obywatelskich, który wraz z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, zaczyna uruchamiać procedurę wprowadzenia takich ograniczeń do polskiego porządku prawnego – informuje serwis e-prawnik.

Portal wyjaśnia, że jeśli zmiany zostaną zaakceptowane przez nasz rząd, sprzedawcy będą musieli wylegitymować gracza. Wiadomo – właściciele sklepów nie są zachwyceni takim pomysłem, ponieważ obawiają się o spadek dochodów. Przecież obecnie każdy nastolatek może kupić tytuł ociekający ciepłą krwią, a cała odpowiedzialność spoczywa na rodzicach, którzy powinni kontrolować, w co gra ich pociecha.

Wspomniany serwis podkreśla, że założenia zmian zostały już przedstawione podczas debaty w Ministerstwie Gospodarki. Ponoć producenci gier nie podnosili lamentu i przyjęli je po stoicku.

Przypominamy, że zanim jakiekolwiek zmiany w prawie będą mogły wejść w życie, muszą przejść długą drogę legislacyjną – najpierw Rada Ministrów, później Sejm i Senat, a na końcu podpis prezydenta. Jak sądzicie, nasi posłowie zgodzą się na takie przepisy?

Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się