Szef organizacji esportowej przeprasza za imprezowanie z rzekomym handlarzem ludźmi

Esportowiec przeprasza za imprezę z rzekomym handlarzem ludźmi
E-sport Newsy

Carlos Rozdriguez jest szefem jednej z większych organizacji esportowych, G2. Musiał przeprosić za imprezowanie z celebrytą podejrzanym o handel ludźmi.

Rodriguez miał imprezować z niejakim Andrew Tate’em, popularnym w ostatnim czasie milionerze. Mężczyzna ma jednak drugą stronę i oprócz posiadania kupy szmalu, jest mizoginem, instagramowym krzewicielem „prawdziwej męskości” oraz, rzekomo, handlarzem ludźmi i porywaczem. Obydwaj opijali sukces G2, gdy drużyna Rodrigueza dostała się na mistrzostwa świata w League of Legends.

Esport w obliczu kontrowersji

Tate’a być może wielu Polaków nie zna, gdyż złą prasę zdobywa przede wszystkim na Zachodzie. Milioner od dawna ma kontrowersyjne poglądy, wspiera Trumpa oraz sam zaznacza swoją „nienawiść” do kobiet. Dość powiedzieć, że przeprowadził się do Rumunii w 40-procentach dlatego, że rumuńska policja ponoć nie ściga tak skutecznie za gwałty (wedle artykułu The Daily Beast).

Rodriguez oraz Tate mieli imprezę, którą ten pierwszy nie omieszkał pochwalić się na Twitterze. Krótkie wideo wywołało kontrowersje, a kapitan drużyny esportowej w odpowiedzi napisał, że „imprezuję z kim mi się k**** podoba”. Takie podejście nie trwało jednak długo, bo w świetle nowych oskarżeń, Rodriguez zdecydował się przeprosić za wpis oraz wideo.

Moim celem zawsze było opowiadanie się za absolutną równością szans, niezależnie od tego, kim jesteś i skąd pochodzisz, a o to właśnie chodzi w grach. Nie popełniaj błędu, moje życie było pełne nauki i miałem swój udział w sytuacjach, w których się znalazłem w przeszłości.

– czytamy we wpisie Carlosa Rodrigueza

Kapitan zdecydował się na dwa miesiące urlopu, w obliczy aktualnych oskarżeń wobec Tate’a. Ten ma jednak znacznie większe problemy. Rumuńska policja zrobiła rzekomo najazd na jego willę, w której wraz z bratem przetrzymywał dwie kobiety wbrew ich woli, które miały być także wykorzystywane seksualnie. Na razie nie wpłynęły żadne oskarżenia. Sam Tate twierdzi, że to „klasyczny przykład swattingu”; gdy ktoś bez powodu zgłasza drugą osobę – zwykle celebrytę lub streamera – aby policja zrobiła najazd na jego dom. O całej sytuacji informował m.in. rumuński dziennik Gandul.

Udostępnij:

Prawdziwy Gracz poleca się do polubienia

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie