EA chce przekroczyć graficzne granice gier wideo. Mają pomysł na realistyczne postacie NPC

Electronic Arts chce tworzyć realistyczne i nowoczesne twarze w grach
Newsy PC PS5 Technologie Xbox Series

Electronic Arts dostało patent na nową technologię, która docelowo ma poprawić wygląd NPC-ów w grach. To o tyle zabawne, że przed laty ta sama firma została kompletnie zjechana z powodu Mass Effect: Andromeda.

W 20017 roku ukazało się Mass Effect: Andromeda, czyli gra, która miała potężnie zatrząść action RPG-ami i całą serią. Ostatecznie nic z tego nie wszyło, a tytuł do dziś wydaje się zrobiony dość pospiesznie, bez większego pomysłu czy polotu. Nie oznacza to jednak, że jest bardzo zły, bo jest w stanie dostarczyć mnóstwo frajdy, a radość z eksploracji niezbadanych zakątków kosmosu jest olbrzymia nawet dziś.

Electronic Arts chce dopracować twarze

Szkoda tylko, że na premierę grę nękały bugi. Było ich mnóstwo i doświadczał ich praktycznie każdy gracz. Mimo to jedną z najbardziej zapamiętywalnych scen, które doczekały się niezliczonej ilości memów była ta z pewną postacią NPC, która w krótkiej wymianie zdań stwierdziła, że ma „zmęczoną twarz”. Model jej twarzy nie był najwyższych lotów, a i animacja pozostawiała sporo do życzenia, więc fani z miejsca „pokochali” memiczny fragment, który z czasem został załatany.

A tu nagle, po ponad pięciu latach od premiery, EA ponownie wraca ze swoim patentem. Firma opatentowała nową technologię pozwalającą na generowanie realistycznych i pełnych detali twarzy postaci. Tak, tyczy się to również ich mimiki. Całość opiera się na połączeniu obrazów 2D z mapami tekstur struktury twarzy, co zaowocuje o wiele lepszą jakością.

Podobny patent ma również Sony, choć tam opiera się on również na wykorzystaniu AI. W wielkich grach RPG takie pomysły mogą bardzo pomóc twórcom. Warto jednak pamiętać, że nie oznacza to automatycznie, iż takie rozwiązanie niedługo zostanie wprowadzone. Najpewniej jesteśmy wiele lat przed tym, zanim technologia mogłaby na stałe zagościć u twórców gier wideo. Na pewno nie należy oczekiwać tak szybko jej efektów.

Z drugiej strony już dziś mamy imponująco realistyczne postacie. The Last of Us Part II, The Callisto Protocol czy nawet ostatnie Call of Duty faktycznie wprowadzają mimikę na nowy poziom. Wszyscy zresztą pamiętamy imponującą technologię z L.A. Noire, na której opierała się w zasadzie połowa rozgrywki, ale przez lata o niej zapomniano. Pozostaje pytanie – czy uda się twórcom tworzyć fotorealistyczne postacie, nie przekraczając granicy efektu „doliny niesamowitości”?

Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie