Nowy horror body cam wygląda nieźle i rzuca rękawicę Unrecord. Już można grać za darmo

Deppart to nowy horror body cam, w który zagracie już teraz za darmo
Newsy PC

Czyżby nastała nowa moda na gry à la “body cam”? Pewnie tak, bo Unrecord nie jest jedyne. Już teraz można grać w darmowe Deppart, które wygląda całkiem nieźle.

Jak koleś z pistoletem trafiamy do spowitego mrokiem i kojarzącym się z kaźnią z The Evil Within budynku. W środku – klasycznie – porąbani ludzie-potwory, którzy chcą naszej śmierci. Jest tak gęsto, że nawet łańcuchy nie szczękają w tle, a jedynym sprzymierzeńcem jest podstawowa giwera. Nagle krzyk, zgrzyt, opętańczy wrzask, jeden strzał rozświetlający mrok i ciało pod naszymi nogami. Kolejna pokraka martwa. Jeszcze tylko parę innych pomieszczeń.

Bynajmniej nie opisywałem w powyższym akapicie typowego dnia z życia nocnego stróża w nie odrestaurowanej od lat galerii zmienionej w squat, a delikatnie zagaiłem o tym, co do zaoferowania ma Deppart. I być może twórca powinien zatrudnić mnie do napisania mu fabuły, bo w istocie nic o niej nie wiem – posiłkowałem się jedynie screenami i zwiastunem. Mimo wszystko o niezależnym tytule warto wiedzieć, bo nie tylko zagrać można w niego za darmo, ale i wygląda o niebo lepiej od wylewających się zewsząd kopii gier w stylu body cam. Cholera no, wszystko przez to Unrecord!

Deppart to kolejne podejście do body cam

Fenomenalna gra faktycznie istnieje i tak wygląda, a inni twórcy zwęszyli w tym pomysł na biznes, niczym niegdyś przez legendarne już PT. Tym razem coraz więcej twórców “indyków” robi gry body cam i nie jest to zła wiadomość. Szkoda tylko, że wiele z nich wygląda po prostu słabo, a część to jawna kopia wspomnianego Unrecord. No, z wyjątkiem zaskakująco solidnego Paranormal Tales.

Tym razem jednak zagrać można w Deppart, którego alfa dostępna jest na itch.io. Tytuł odznacza się naprawdę niezłą grafiką (ale o ligę gorszą od Unrecord), gęstym klimatem i solidnymi podstawami rozgrywki. Body cam zrealizowano tu najwyraźniej całkiem poprawnie, choć nie widzę fabularnego usprawiedliwienia takiego stylu. Mimo wszystko każdy może zapoznać się z dość przerażającą pozycją, akurat w oczekiwaniu na debiut jej pełnej wersji. Wystarczy, że pobierzecie pliki z tego miejsca.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie