Najnowsza gra Ubisoftu w rękach piratów

Zabezpieczenie się nie sprawdziło.

Denuvo nie potrafi ochronić wielkich produkcji przed spiraceniem choćby przez jeden dzień. Jak podaje serwis DSO Gaming, zabezpieczenie poddało się w niecałe 24 godziny również w najnowszym tytule od Ubisoftu, czyli South Park: The Fractured But Whole.

W równie rekordowym czasie złamano ostatnio Denuvo w takich grach jak Śródziemie: Cień Wojny, FIFA 18 oraz Total War: WARHAMMER 2. Warto tutaj zaznaczyć, że każdy z tytułów pochodzi od innego wydawcy, kolejno od Warner Bros, Electronic Arts oraz SEGA. Ciekawe zatem, czy będą oni używać Denuvo również w przyszłych swoich produkcjach.

11 premier gier na obecny tydzień. Ekskluzywnie dla PS4, bulwersujący humor, chwila prawdy dla twórców Gothica…

Jeden z wielkich wydawców – Bethesda – który używał zabezpieczenia w swoich grach, zrezygnował z niego przy The Evil Within 2, zapewne właśnie ze względu na znikomą ochronę przed piratami. Kto wie, czy podobnie nie będzie w przypadku nadchodzącego Wolfenstein II: The New Colossus.

Obecnie sytuacja wygląda nieciekawie i nadzieja w tym, że Denuvo pojawi się w nowej i mocniejszej wersji, która oprze się piratom choćby przez pierwszy tydzień sprzedaży gier. Jakby nie było, pobierając nielegalne kopie, okradamy twórców i pozbawiamy ich środków na kolejne produkcje.

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.

6 (KOMENTARZE) “Najnowsza gra Ubisoftu w rękach piratów

  • 19 października 2017 at 18:49
    Permalink

    “Jakby nie było, pobierając nielegalne kopie […] pozbawiamy ich środków na kolejne produkcje.”
    Gówno prawda.
    Osoby, które piracą i tak by nie kupiły, bo piracą dlatego, że nie chcą kupić. Po spiraceniu jak gra się im być może spodoba mogą ją nawet kupić z szacunku do wydawcy. Więc wydawca raczej zyskuje na piratach niż traci.
    Jak chcą, żeby gra się sprzedawała to niech zaczną robić pożądne gry, a nie buble typu kopiuj-wklej z masą bugów, glitchy i niedociągnięć.

    Reply
    • 19 października 2017 at 19:44
      Permalink

      Idę do sklepu i biorę sobie batonik. Przecież nie ukradłem… i tak bym go nie kupił, bo prawdę mówiąc nie chcę kupować słodyczy. A poza tym, może nawet bym kupił, gdyby robili dobre, a nie takie słodkie. Jak ukradnę jeszcze kilkanaście różnych i jakiś mi posmakuje, to z szacunku do producenta kupie jeden. No, jak będzie na promocji. Niech widzą, że doceniam ich ciężką robotę 😀

      Reply
      • 19 października 2017 at 20:38
        Permalink

        Dlatego z cytatu wyciąłem kradzież i odniosłem się tylko do kwestii zysku.
        To nadal kradzież, ale wydawcy na tym nie tracą, a mogą zyskać.

        Reply
        • 20 października 2017 at 00:55
          Permalink

          Ty tutaj ? 😀

          Reply
          • 20 października 2017 at 01:02
            Permalink

            W przeglądarce mobilnej wyświetlają mi się jakieś strony z różnymi newsami, więc czasem je odwiedzam – jak w tym przypadku.

      • 20 października 2017 at 01:50
        Permalink

        “Idę do sklepu i biorę sobie batonik. Przecież nie ukradłem…”

        Piractwo zatem to tak, jakbyś wziął batonik z półki, a on dalej by tam był. Czyli Ci co chcą kupić to kupią, ci co nie to albo nie zagrają wcale, albo zagrają na spiraconej. Dla wydawcy liczy się pierwszy tydzień, bo preordery i hype, a potem niech se ludzie bioro.

        Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chronimy się przed spamem, dlatego prosimy, rozwiąż captcha zanim klikniesz WYŚLIJ: