Call of Duty zostanie na PlayStation, ale Starfield i TES 6 nie. Bethesda nie rozumie decyzji Microsoftu

Call of Duty na PlayStation wywołało dramę w Bethesda
Newsy PS5 Xbox Series

Microsoft wielokrotnie składał uroczystą przysięgę dotyczącą Call of Duty na PlayStation. Bethesda jednak nie rozumie, czym ta marka różni się od choćby Starfield czy TES VI.

Sądowa potyczka między Microsoftem a Sony przyniosła nam ostatnio kolejną porcję świeżych wieści, o których w przeciwnym razie nigdy byśmy się nie dowiedzieli. To właśnie dzięki dokumentom i sprawie sądowej dowiedzieliśmy się, że Xbox Game Pass jest “destrukcyjne”, PS6 i nowy Xbox mogą zadebiutować za kilka lat, a Microsoft rozważał przejęcie CD Projekt RED. Sporo dobrego, a to wszystko przez czasami smutną, czasami straszną, a zwykle zabawną batalię.

Bethesda nie rozumie decyzji w sprawie Call of Duty

Teraz na jaw wyszły wewnętrzne e-maile z Bethesdy. Firma, jak powszechnie wiadomo, przede wszystkim przygotowuje się do wydania Starfield. Tak, mówimy o tej samej grze, przez którą podobno Microsoft wykupił całą firmę, aby nie wychodziła na PS5. Dlatego teraz ukaże się jedynie na Xbox Series X i S oraz PC. Tyle że stoi to w sprzeczności z wielokrotnie składaną obietnicą związaną z Call of Duty. Wszak to właśnie o ten cykl toczy się cała drama, bo PlayStation nie chce, aby gigant z Redmond im go zabrał. Tymczasem Microsoft wciąż obiecuje, że CoD-y wychodzić będą też na platformę “niebieskich”.

Redaktor serwisu Axios, Stephen Totilo, podzielił się ciekawymi przemyśleniami Pete’a Hinesa z Bethesdy. Starszy wiceprezes ds. globalnego marketingu i komunikacji wysłał reszcie ludzi “u steru” w Bethesda e-maila, w którym przyznaje, że nie rozumie, dlaczego ich gry nie wyjdą na PlayStation, a Call of Duty jednak tak. Cała wiadomość nawiązuje do posta wiceprezesa Microsoftu Brada Smitha dotyczącego obietnicy utrzymania wydawania gier Activision Blizzard na PlayStation.

Jestem zdezorientowany. Czy [post Smitha] nie jest przeciwieństwem tego, o co nas poproszono (powiedziano), abyśmy zrobili z naszymi własnymi tytułami? Jaka jest różnica?

– pyta retorycznie Hines

Różnica jest jednak kolosalna, bo to właśnie Call of Duty jest głównym przedmiotem sporu. Sony od dawna powołuje się jedynie na tę markę, bojąc się (rzekomo, każdy wie jak jest) o jej potencjalną ekskluzywność. To nie powinno więc dziwić. Zastanawia jednak fakt użycia słowa “powiedziano” w nawiasie, które sugeruje, że Microsoft od razu zabronił, aby Bethesda wydawała swoje gry na platformy konkurencji. To także pierwsza sugestia, że The Elder Scrolls VI jednak nie wyjdzie na PS5.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie