Xbox Anaconda – kolejny przeciek o nowej konsoli Microsoftu

Amerykanie kontynuują nazewnictwo dev kitów związane z gadami. Kto wie, czy Xbox Anaconda nie trafił już w ręce deweloperów.

Jez Corden z redakcji Windows Central to osoba dobrze poinformowana, zatem mamy pewne podstawy podejrzewać, że jego nowy wpis na serwisie Twitter nie jest wyssany z palca. Dziennikarz wywołał spora dyskusję wspominając o Xbox Anaconda.

Xbox Anaconda – dev kit nowej konsoli…

Xbox/dev kit następnej generacji jest opatrzony kryptonimem “Anaconda”, utrzymując tematykę gadów. (Obecny zestaw dev to Chuckwalla, poprzedni Durango) – tak dokładnie brzmi tweet Cordena.

Warto tutaj wyjaśnić (dzięki Gamepur), że podczas gdy kryptonimem konsoli Xbox One X był Project Scorpio, nazwa kodowa dev kita brzmiała Chuckwalla (rodzaj jaszczurki z rodziny legwanowatych).

Microsoft może dać tym samym do zrozumienia, że Anaconda będzie kontynuowała linię tradycyjnych amerykańskich konsol. Oczywiście to tylko domysły.

… czy może to kryptonim samego sprzętu?

Komunikat Cordena można jednak odczytać inaczej. Xbox Anaconda może być po prostu nazwą kodową samej konsoli. A co z Xbox Scarlett, zapytacie? Należy pamiętać, że Microsoft wspominał o rodzinie nowych konsol. Scarlett może być zatem nazwą zbiorczą dla wszystkich sprzętów, a Anaconda dotyczyć tradycyjnej konsoli do gier.

Trzeba czekać na oficjalne komunikaty, które być może pojawia się w przyszłym roku. W końcu Sony rzekomo ujawni za kilka miesięcy PlayStation 5 i z pewnością Microsoft odpowie w jakiś sposób na zapowiedź Japończyków.

Poniżej przypominamy nieoficjalne wieści z lipca tego roku, w których jest mowa o dwóch różnych konsolach Microsoftu następnej generacji:

Serwis Thurrott dowiedział się nieoficjalnie, że Microsoft pracuje nad dwiema wersjami nowej konsoli Xbox. Póki co, platforma jest znana jako Xbox Scarlett, choć to nazwa kodowa, podobnie jak Xbox Scorpio, który ostatecznie pojawił się na rynku jako Xbox One X.

Nowy Xbox Scarlett – mocna konsola dla tradycjonalistów

Jak donosi wspomniane źródło, Microsoft buduje po pierwsze tradycyjną konsolę – taką, której można oczekiwać od marki Xbox. Będzie to zatem czystej krwi next-gen z bardzo mocnymi podzespołami, na którym pogramy w gry lokalnie, zatem po ściągnięciu ich na dysk twardy lub po uruchomieniu z czytnika (jeśli takowy będzie).

Specyfikacja techniczna tego urządzenia nie jest jeszcze znana, ponieważ urządzenie znajduje się w początkowej fazie rozwoju.

Drugi Xbox Scarlett platformą do streamowania gier

Druga konsola z rodziny Scarlett ma być natomiast (nieoficjalnie) platformą do streamowania gier, które będzie w pełni współdziałało z usługą Scarlett Cloud. Taka konsola ma być znacznie tańsza od pierwszego modelu z prostego względu – w jej wnętrzu znajdzie się mniej podzespołów. Nadal będzie to jednak sprzęt nowej generacji, tyle że korzystający z chmury. Zadaniem konsoli będzie odbieranie sygnałów kontrolera, przesyłanie obrazu oraz wykonywanie obliczeń kolizji w świecie gry. Urządzenie ma być droższe niż zwykła platforma do strumieniowania, lecz nadal znacznie tańsze od konsol nowej generacji, co powinno zwiększyć bazę użytkowników nowego Xboksa.

Jak zaznacza Thurrott, jest to bardzo ważne, ponieważ Microsoft zazwyczaj nie zarabia dużo na sprzedaży sprzętu, ale robi to na takich usługach jak Xbox Live oraz Xbox Game Pass oraz sprzedaży gier. Jeśli Microsoft rzeczywiście stworzy konsolę następnej generacji, która nie będzie wymagała od graczy wyłożenia dużych pieniędzy na start, może okazać się, że będzie to strzał w dziesiątkę. Oczywiście za sprzęt zapłacimy mniej, lecz aby grać, niezbędne będzie wykupienie abonamentu dającego dostęp do bazy gier.

Thurrott zaznacza, że nowy Xbox oparty na chmurze nie będzie tradycyjnym urządzeniem do strumieniowania, ponieważ część obliczeń będzie wykonywana lokalnie. Opóźnienie w grach ma być dodatkowo zmniejszone dzięki temu, że konsola będzie korzystała z serwerów Azury.

Gry na nową konsolę Xbox Scarlett. Zagrasz na każdej wersji

Niezależnie od tego, czy sięgniemy po pierwszą wersję konsoli (tradycyjną) czy tę opartą na chmurze, mamy mieć dostęp do takiej samej biblioteki gier. Nie będzie zatem sytuacji, że jedna gra działa tylko na jednym, a inna na drugim urządzeniu.

Premiera nowego Xboksa

Według wspomnianego portalu, wersja Scarlett działająca w chmurze jest dłużej rozwijana przez Microsoft, lecz obie warianty mają zadebiutować na rynku w tym samym czasie, czyli – według szacunków – w 2020 roku.

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.