Wiedźmin 4 na Unreal Engine 5 to dobry pomysł? Według specjalistów „nie jest to najlepsza wiadomość”

Wiedźmin 4 oficjalnie. Zapowiedź gry od CD Projekt RED
PC PS5 Xbox Series Xbox Series S

Digital Foundry postanowiło przeanalizować pomysł stworzenia gry Wiedźmin 4 na nowym silniku. Porzucenie REDengine nie spotkało się z entuzjazmem.

CD Projekt RED mogą dostarczyć naprawdę piękną grę, ale nie o to w całej sprawie chodzi.

Wiedźmin 4 porzuca REDengine

Już przy okazji pierwszej zapowiedzi dotyczącej Wiedźmina 4 dowiedzieliśmy się, że tytuł będzie śmigał na Unreal Engine 5. REDzi postanowili zgruzować swój autorski REDengine i zamiast tego rozpocząć współpracę z Epic Games. Niedawno do sieci trafiły dokumenty sugerujące, że to definitywny koniec polskiego, autorskiego silnika.

Na temat tej dość zaskakującej decyzji wypowiedzieli się techniczni eksperci z Digital Foundry. W pełni rozumieją oni argumenty stojące za niespodziewaną decyzją deweloperów, ale odebrali ją dość chłodno.

Z perspektywy pracowników Digital Foundry nie jest to najlepsza wiadomość i choć jasne jest, że są powody, dla których CDPR odchodzi od swojego silnika, to koniec prac nad imponującym niezależnym narzędziem jest ciosem. Przecież REDengine w swoich różnych odsłonach stworzył unikalną wizualnie prezentację, która bez wątpienia pomogła w stworzeniu kilku genialnych gier. Wracając do Wiedźmina 2, CDPR dostarczyło tytuł zupełnie niepodobny do żadnego innego, który naprawdę przełamał bariery – grę, która do dziś wygląda genialnie. Detale otoczenia, oświetlenie, renderowanie postaci i post-processing znacznie wyprzedzały swoje czasy. Wiedźmin 2 pojawił się na rynku w czasach PS3/Xbox 360, ale z technologicznego punktu widzenia był o klasę wyżej, o generację dalej.

– zauważa Richard Leadbetter w swoim tekście

REDengine był problematyczny, ale wyjątkowy

Digital Foundry nie pozostawia złudzenia, że REDengine zdolny był do dostarczania przepięknych wizualnie produkcji. Ich zdaniem Cyberpunk 2077, choć niezwykle problematyczny, na dobrej klasy sprzęcie PC prezentował się wybitnie. Sami zresztą określili tę grę w swoim raporcie mianem „prawdziwego next-gena”. Niestety, szereg bugów i niedostosowanie gry do starszej generacji sprawiły, że mało kto w pełni docenił potencjał REDengine.

Czemu jednak podyktowana jest decyzja deweloperów? Najpewniej chodzi o kłopoty przy produkcji. Okazuje się bowiem, że każda kolejna iteracja autorskiego silnika to w zasadzie… zupełnie nowy silnik. Tak przynajmniej wytłumaczył to jeden z byłych pracowników CDPR, Bart Wronski.

W każdej grze porzucano cały silnik, pisano go od nowa z nadzieją, że tym razem będzie lepszy i będzie działał, ale potem z powodu crunchu zmieniano go tak, że nie dało się go w ogóle utrzymać ani używać.

– wyjaśnia były pracownik CDPR, Bart Wronski na Twitterze

To jest… zaskakująca informacja. Jeżeli faktycznie przy okazji każdej kolejnej gry REDzi skupiali się na stworzeniu silnika od podstaw – nic dziwnego, że produkcja zajęła im tyle czasu. Tłumaczyłoby to też problemy na premierę – zarówno CP77, jak i Wiedźmina 3. Dość powiedzieć, że tego typu praca dla deweloperów może okazać się prawdziwym koszmarem.

UE5 może okazać się świetny, ale co z tego?

Warto również wspomnieć o tym, że CDPR nie tyle bierze technologię od Epica, ile pomaga im ją rozwijać. W ten sposób UE5 może zostać dostosowany do tworzenia otwartych światów i bogatych gier RPG. Trzeba przecież pamiętać, że istnieją rewelacyjne technologie pokroju Lumen, Nanite i Metahumans, które dopiero są w powijakach.

Digital Foundry nie uważa, że CDPR nie podołają. Ich zdaniem deweloperzy mogą wykorzystać nowe narzędzie w świetny sposób i dostarczyć nam pięknie wyglądającą i mniej problematyczną grę.

Scena dla kolejnej gry z serii Wiedźmin jest już przygotowana, ale nie możemy powstrzymać się od smutku z powodu końca REDengine (a może raczej REDengine’ów w liczbie mnogiej). Szkoda, bo zasadniczo różnorodność w podstawowych technologiach skutkuje zróżnicowanymi wizualnie grami, które mogą wprowadzić oprawę graficzną na nowe, ekscytujące terytorium: Cyberpunk 2077 na PC znalazł się na szczycie naszej listy najlepszych gier graficznych 2020 roku – i słusznie. Pod względem wizualnym gra wyprzedza wszystkie wydane do tej pory tytuły na silniku Unreal Engine, choć oczywiście UE5 to zupełnie inna bajka.

– zauważają specjaliści

Nie da się ukryć, że coś w tym jest – porzucenie kolejnego autorskiego rozwiązania to kolejny krok do jednorodności rynku. Coraz więcej deweloperów korzysta z gotowych rozwiązań. Gry zaczynają więc wyglądać łudząco do siebie podobnie. Dlatego DF uważa, że porzucanie własnych pomysłów może niestety jeszcze bardziej na ten trend wpłynąć.

Promocje

Zobacz wszystkie
Udostępnij:

Prawdziwy Gracz poleca się do polubienia

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie