Nie uwierzysz, ile razy piraci pobrali The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom

The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Newsy Switch

Amerykański oddział Nintendo wystosował pozew przeciwko Tropic Haze. Chodzi o twórcę popularnego emulatora konsoli Nintendo Switch o nazwie Yuzu, który pozwalał graczom na masowe odpalanie niekoniecznie legalnych kopii gier. Przy okazji okazało się, ile graczy spiraciło zeszłoroczną odsłonę gry The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom. Było ich całkiem sporo!

The Legend of Zelda i inne gry, które piracono na potęgę

Przyznam, że temat piractwa w ostatnich latach stał się dla mnie czymś niezwykle egzotycznym. To już nie te czasy, gdy gry kupowano na wypalanych płytkach gdzieś na bazarach, konsole były przerabiane, a ceny w sklepach nieosiągalne. Musicie się ze mną zgodzić, że gry wideo stały się na tyle powszechne, że piractwo po prostu nie ma racji bytu — z jednej strony chodzi oczywiście o przyzwoitość i przestrzeganie prawa, a z drugiej o to, że masa dobrych tytułów i tak jest darmowa, a resztę można łatwo wyrwać choćby w promocji czy wyprzedaży.

Mimo to nadal mamy do czynienia z tym zjawiskiem, czego przykładem jest… Nintendo Switch. Nie chodzi tu jednak o samodzielnie wypalane kartridże z grami, a specjalny emulator Yuzu. Ten pozwala graczom na uruchamianie niekoniecznie legalnych kopii gier. Okazało się, że jeszcze dwa tygodnie przed premierą gry The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom tytuł ten został spiracony aż milion razy. Japońska firma postanowiła przedsięwziąć konkretne kroki przeciwko autorowi tego programu, czyli emulatora.

Dzięki Yuzu nic nie stoi na przeszkodzie, aby użytkownik uzyskał i zagrał w nielegalne kopie praktycznie dowolnej gry stworzonej na Nintendo Switch, a wszystko to bez płacenia ani grosza Nintendo lub któremukolwiek z setek innych twórców i wydawców gier tworzących i sprzedających gry za Nintendo Switch.

Stanowisko firmy

Jakie są żądania Nintendo? Zamknięcie emulatora i opłacenie stosownego odszkodowania. Te może być potężne, bo doskonale znamy podejście tej konkretnej firmy do “obrony” swoich dzieł, o czym przekonało się wielu streamerów, graczy i nie tylko.

Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie