Sony PlayStation - logo

Tagi:

Sony zabija tysiące gier na PlayStation

0 komentarzy

PlayStation Store zamyka się na PSP, PS3 i PS Vitę, a Sony chyba nie planuje zadbać o przetrwanie kultowych gier ze swojego repertuaru. Oto co stanie się z wieloma tytułami, których nie kupimy już poza PS Store.

To naturalne, że starsze gry z czasem stają się niedostępne do kupienia. Oczywiście mowa tu o wersjach pudełkowych, które z czasem niszczeją i ich przechowanie często jest problematyczne. Era gier sprzedawanych cyfrowo zaistniała na PlayStation już w 2006 roku i otworzyła masę nowych możliwości. Przynajmniej tak myśleliśmy do niedawna.

Sony niedawno ogłosiło, że zamknie PlayStation Store na starszych platformach już w tegoroczne lato. Posiadacze PSP i PS3 muszą zrobić zakupy do 2 lipca, a gracze korzystający z Vity mają na to czas do 27 sierpnia. Zamknięcie sklepów oznacza, że niemożliwe stanie się kupno gier, które wyszły na powyższe platformy tylko w cyfrowej wersji.

Moim zdaniem to jasno pokazuje, że PlayStation niespecjalnie przejmuje się swoim dziedzictwem. Store zamyka się bez żadnego zabezpieczenia klasyków i najzwyczajniej w świecie żegna starsze tytuły. Sporej części z nich nie kupimy już w żaden sposób bezpośrednio od producentów.

Sony zamyka PS Store na PSP, PS3 i PS Vita. Co dalej?

Oczywiście nie utracimy dostępu do tych już zakupionych gier ani DLC. Wciąż będą one dostępne do pobrania, tylko na jak długo? Nie możemy wykluczyć, że pewnego dnia serwery przechowujące setki tytułów zostaną wyłączone. Nikt nie gwarantuje ich wieloletniego utrzymania.

Skutki zamknięcia Store są zresztą odczuwalne już teraz i to nie tylko przez graczy. Na PS Vita wciąż wychodzą mniejsze gry, a wydawca nie powiadomił deweloperów, że planuje zamknięcie sklepu. W efekcie wiele projektów przepadnie, bo ich twórcy nie mogą sobie pozwolić na port na inne platformy. Nawet jeśli deweloperzy wyrobią się przed zamknięciem, ich tytuły pewnie i tak nie zdążą na siebie zarobić.

Pomijając te nowsze gry, nie sposób nie wspomnieć o dziesiątkach kultowych tytułów, które dało się wciąć kupić na wszystkich trzech konsolach. Znaczna większość z nich nie jest dostępna na PS4 i PS5 nawet w formie remastera.

Po zamknięciu PS Store nie kupimy wielu świetnych gier

Najważniejsze gry z PS3 i PS Vita w sporej części otrzymały odświeżenia na PlayStation 4, a te działają na najnowszej generacji. Problem w tym, że garstka najlepiej ocenianych exclusive’ów to nic w porównaniu do tego, co oferowały te konsole wraz z PSP.

Po zamknięciu PS Store nie kupimy w cyfrze chociażby Tokyo Jungle, przenośnych odsłon God of War, remasterów i handheldowych części Metal Gear Solid i pierwszego Silent Hilla. Takich gier jest cała masa i mógłbym tak wymieniać godzinami.

PSP, PS3 i PS Vita nie tylko były skarbnicami tytułów ekskluzywnych. Często oferowały dostęp do wielu klasyków, które niekiedy działały i wyglądały lepiej od oryginałów. Wkrótce nie będzie dało się ich legalnie kupić w cyfrowej formie. Zostają nam tylko pudełka.

I tutaj też pojawia się problem. Tak jak już wspominałem, pudełka się niszczą, a dodatkowo ich cena po zamknięciu Store znacznie wzrośnie. Jeśli ktoś ogra jakąś grę na emulatorze i spodoba mu się tak, że zechce za nią zapłacić, to albo będzie musiał zrezygnować, albo zainwestować część wypłaty w pudełko z drugiej lub nawet trzeciej ręki. Problem ten da się rozwiązać w banalny sposób.

Microsoft zadbał o wsteczną kompatybilność w większości gier, które kiedykolwiek pojawiły się na Xboxie. Tak po prostu. Za darmo i z własnej woli.

Sony nie jest zainteresowane zachowaniem klasyków

Wsparcie gier sprzed nawet dwóch dekad nie jest przesadnie opłacalne, ale służy jednej, bardzo prostej rzeczy. Zachowuje stare gry tak, aby każdy chętny mógł w nie zagrać na nowej platformie i bez żadnych problemów. Tu nie chodzi o to, żeby każdy z tego korzystał. Chodzi o zachowanie ogromnego kawałka historii gier wideo. Działa to na dokładnie takiej samej zasadzie, jak przepisywanie starych książek czy przechowywanie taśm pierwszych filmów.

Rzecz w tym, że Sony nie chce tego zrobić. Dlaczego? Otóż – jak stwierdził sam Jim Ryan – nikt by z tego nie korzystał. Poniższy cytat pochodzi z rozmowy na temat ewentualnej wstecznej kompatybilności w PS4.

Kiedyś mieliśmy już do czynienia z wsteczną kompatybilnością. Mogę powiedzieć, że jest to jedna z tych funkcji, o które się prosi, ale z których się nie korzysta. Byłem ostatnio na evencie Gran Turismo, gdzie były gry z PS1, PS2, PS3 i PS4. Gry z PS1 i PS2 wyglądały staro. Po co ktoś miałby w to grać?

– powiedział Jim Ryan w rozmowie z Time w 2017 roku

Zamknięcie PS Store bez żadnego backupu dla starszych tytułów to według mnie skutek bardzo hermetycznego podejścia Sony do gier. Na przetrwanie zasłużyły tylko te tytuły, które można spieniężyć w formie drogiego remastera lub remake’u. Jeśli tak nie jest, to mogą sobie wegetować na serwerach, aż ktoś nie odepnie im wtyczki.

Najlepsze jest to, że na PS Store dla PS4 znajdziemy wiele klasycznych gier z poprzednich konsol. W oko rzuciły mi się Patapony, Forbidden Siren i Resident Evil 4, a jest tego znacznie więcej.

Nie rozumiem, co przeszkadza Sony w przerzuceniu innych klasyków do nowszych sklepów. Oczywiście nie wszystkie będą kompatybilne, ale jeśli Microsoft mógł sobie pozwolić na ryzyko przystosowując kilkaset tytułów do Xbox Series i XOne, to czemu niebiescy też nie chcą tego spróbować? Tego chyba nie wie nawet sam Jim Ryan.

Jakub Stremler

Popkulturowy kombajn lubujący się w literaturze weird fiction, filmowych horrorach, dobrej muzyce i grach wszelkiego rodzaju. Po godzinach studiuje game design i pielęgnuje pasję do sportu.
Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się