Genialna gra w historycznie niskiej cenie na Steam. Serio – warto

Slay the Princess. Historycznie niska cena na Steam
Newsy PC

Horrorowa powieść wizualna w rozszerzonej wersji jest aktualnie dostępna na Steam w najniższej cenie w historii sklepu. A naprawdę warto.

Na platformie cyfrowej dystrybucji Steam jest aktualnie dostępna gra Slay the Princess: The Pristine Cut w historycznie najniższej cenie. Jest to rozszerzona wersja uznanej psychologicznej powieści grozy. Pozwólcie, że już na wstępie powiem, jako że sam grałem – zdecydowanie warto.

Slay the Princess najtaniej na Steam

Tytuł łączy elementy horroru, dramatu i symulatora randkowania, a jego fabuła rozwija się w zależności od podejmowanych przez gracza decyzji. W The Pristine Cut twórcy dodali trzy zupełnie nowe rozdziały, alternatywne wersje tytułowej Królewny, rozszerzone istniejące wątki, nowe zakończenie oraz ponad 35% dodatkowej treści w porównaniu do wydania pierwotnego.

Gra wyróżnia się ręcznie rysowaną grafiką Abby Howard oraz pełnym udźwiękowieniem w wykonaniu Jonathana Simsa i Nichole Goodnight. Krytycy nie szczędzą jej pochwał – sporo redakcji wystawiło produkcji maksymalne noty. Sami gracze również wyraźnie dają do zrozumienia, że jest to tytuł warty do ogrania. Na platformie Steam posiada on aktualnie prawie 24 tysiące recenzji, które plasują się w kategorii przytłaczająco pozytywnych.

Promocja jest dostępna na Steam. Równocześnie można również grę kupić taniej w sklepie GOG – tam cena jest niższa dosłownie o grosz. Jeśli oczywiście wolicie tę platformę.

Źródło: Steam/GOG

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Factorio zwalnia tempo – ostatnia duża aktualizacja i nowe plany twórców
Wincenty Wawrzyniak
O autorze

Wincenty Wawrzyniak

Redaktor
Specjalista od Groznawstwa, który nie stroni od swoich ulubionych tytułów. Ostatnio padł ofiarą Factorio. Rzadko się do tego przyznaje, ale ma też prawie 2000 godzin na liczniku w Path of Exile. Pozostałe dwa tytuły w jego świętej trójcy to Assassin’s Creed: Origins oraz Final Fantasy XV. Miłośnik RPG i hack’n’slash, dla którego najważniejsza jest dobra historia, a ściany tekstu są plusem. Po godzinach pisze do szuflady, pije niepokojąco duże ilości kawy i często wraca do swoich ulubionych seriali (o Hannibalu prawdopodobnie gadałby nawet w trumnie).

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie