Serial Fallout będzie najlepszą produkcją Amazona? Wszystko, co musisz wiedzieć przed premierą

serial-fallout premiera
PG Exclusive Publicystyka

O czym będzie serial Fallout, jacy aktorzy w nim zagrają i kiedy premiera? Oto najważniejsze informacje o nadchodzącym hicie Amazona.

To niesamowite, jak w zaledwie kilka lat zmieniło się postrzeganie gier wśród twórców seriali. Dosłownie jesteśmy u progu małej rewolucji, bowiem każda platforma streamingowa będzie mieć swoją oryginalną produkcję na podstawie gry. HBO jest już po premierze The Last of Us i szykuje nas na 2. sezon, Peacock zamówił kolejny sezon Twisted Metal, podobnie Paramount+ ma powody do radości związku z serialowym Halo. Z grona gigantów tylko Netflix przejechał się na growej marce Resident Evil, która w wersji telewizyjnej została zjechana z góry na dół.

Z duchem czasu poszedł również Amazon, który w kalendarzu premier ma zapisany serial Fallout. Co o nim wiemy i co każdy fan postapokaliptycznego uniwersum powinien wiedzieć? Może nie wszystko zostało rozpisane przez twórców, ale mamy kilka ważnych informacji, które klarują wizję na coś o przyzwoitej jakości i bardzo związanego z materiałem źródłowym. Jednak pozbądźmy się na chwilę ochów i achów, by lepiej wgryźć się w szczegóły…

Serial Fallout – data premiery

Kiedy zostanie odpalona “atomówka” Amazonu? Gdyby nie strajki w Hollywood, możliwe, że radioaktywny seans odbył by się znacznie szybciej. Ale jest jak jest, i trzeba się cieszyć z tego, że wszystko zmierza ku dobremu. Mamy niezły trailer i żelazną datę premiery. Serial zadebiutuje na platformie Amazon Prime Video 14 kwietnia 2024. Na pierwszy sezon składa się 8 odcinków. Niemniej owiany tajemnicą jest system udostępniania odcinków w usłudze streamingowej. Wciąż nie wiadomo, czy obejrzymy od razu 8 odcinków czy każdego tygodnia zostanie wypuszczony jeden epizod.

Fabuła serialu Fallout będzie odnosić się do gier?

Jak wiele wspólnego z grami ma Fallout od Amazonu? Czy to oddzielna produkcja, która wyłącznie korzysta z realiów uniwersum? Na te pytania nie mamy jeszcze konkretnych odpowiedzi. Z oficjalnych opisów i trailera nie wynika, że jest to adaptacja którejkolwiek części gry. Na ekranie zobaczymy nowe postacie, scenariusz został napisany z pominięciem pierwotnych wydarzeń. Aczkolwiek na pierwszym trailerze widać wiele nawiązań do oryginału (estetyka retro, pancerze, kostiumy).

Fabuła będzie rozgrywać się w czasach postwojennych, tuż po II wojnie światowej, która w uniwersum Fallouta zakończyła się inaczej niż w rzeczywistości. Doszło do działań nuklearnych, świat pogrążył się w ogniu i promieniowaniu radioaktywnym. Pozostali żyjący ludzie bytują na zgliszczach cywilizacji bądź pod ziemią w schronach. W tym przypadku historia zostanie przedstawiona z perspektywy mieszkańców Los Angeles, które ,jak wiele innych miast, zostało doszczętnie zniszczone.

Zwiastun sugeruje, że większa część narracji zostanie przydzielona kobiecej postaci Lucy, odzianej w charakterystyczny niebieski uniform. Ma ona opuścić jeden z bezpiecznych schronów i udać się w podróż w niewiadomym celu – może znudziło jej się życie w zamknięciu, z dala od widoku słońca. Warto jednak podkreślić, że serial nie będzie skupiał się tylko na jednej bohaterce. Fanom gry na pewno rzuciły się w oczy ogromne pancerze wspomagane T-45d, co też od razu przywołuje na myśl Bractwo Stali. I jest jeszcze intrygujący ghul, mężczyzna ze zdeformowaną twarzą, ofiara mutacji, która zdaje się być swego rodzaju kowbojem, banitą, łowcą głów. Ten sam jegomość został zaprezentowany w ramach retrospekcji, więc prawdopodobnie ujrzymy genezę najważniejszych postaci, ich momenty życia sprzed nuklearnej apokalipsy.

Serial Fallout – najważniejsi aktorzy

Od razu uprzedzam, żebyście się nie napalali na największe gwiazdy z Hollywood. Obsada wygląda na solidną, ale bez głośnych nazwisk. Domyślam się, że znacie Waltona Gogginsa, choćby z jego popisowej roli w Nienawistnej Ósemce. Zagrał też w innym serialu Prawi Gemstonowie, Wicedyrektorzy i Tomb Raider. W Falloucie wcieli się we wspomnianego wcześniej ghoula.

Musi wyglądać jak ghul z gry i musi być naprawdę seksowny.

Mówi Johnatan Nolan

Kogo jeszcze możecie kojarzyć… Jeśli macie za sobą Miasteczko Twin Peaks i pierwszą ekranizację filmową Diuny, to twarz Kyle’a MacLachlana nie powinna być Wam obca. Tutaj przypadła mu rola nadzorcy Hanka (nadzorca schronu?). Na liście mamy jeszcze Ellę Purnell (Osobliwy dom Pani Peregrine, Yellowjacket), Aarona Moten (Rodzina w oparach), Johnny’ego Pembertona (21 Jump Street) i Christophera Parkera (kaskader z serii John Wick). Nie licząc Elli, wszyscy oni będą próbować przebić się z kadry postaci drugoplanowych.

Nie wydaje mi się, aby rozpiska całej obsady była konieczna, ale o dodatkowych dwóch aktorach warto zrobić osobny akapit. Mowa o Michaelu Emersonie, z serialu The Lost. Pojawia się on na moment w trailerze, gdzie wprowadza jedną z głównych bohaterek w tajniki życia na powierzchni. W październiku ujawniono, że do obsady dołączył także Zach Cherry – póki co zagrał w kilku produkcjach, z czego największą sławę przyniosła mu rola Dylana w Rozdzieleniu.

Serial jest w naprawdę dobrych rękach

Kiepskie filmy i seriale na podstawie gier są czymś bardzo powszechnym, ale to norma wyrabiana przede wszystkim przez słabych rzemieślników. Możemy cieszyć się, że tym razem Amazon sięgnął głębiej do kieszeni i nie pożałował pieniędzy na dobrą ekipę. Twórcami serialu są ludzie doświadczeni w historiach z gatunku sci-fi i akcji – Jonathan Nolan i Lisa Joy. Mają bogatą przeszłość pod kątem hitów, z których warto wymienić ich wspólne dzieło Westworld. Nazwisko Nolana musi jednak wybrzmieć podwójnie, bowiem wraz z bratem stworzył scenariusz do serii o Batmanie, Interstellar i Prestiżu. Mówimy więc o filmach przebojowych i z wysoką notą wśród kinomanów. I to on wyreżyserował 5 odcinków Fallouta.

Na krzesełku dla showrunnera siedzą aż dwie osoby, Geneva Robertson-Dworet i Graham Wagner. Wywodzą się z odmiennych gatunków kina i telewizji. Geneva maczała palce przy Kapitanie Marvelu i Tomb Raider, zaś Graham The Office i Doline Krzemowej. Dlatego też można założyć, że nadchodzący serial nie będzie jednowymiarowy, połączy humor, motyw przygody, akcję i momenty poruszające.

Z reguły informacje o wyborze producentów wykonawczych są mało atrakcyjne, bo suma obowiązków tej osoby nie ma za wiele wspólnego z ostatecznym kształtem produkcji, lecz serial Fallout to wyjątek od reguły. Powód jest dość oczywisty, bo chodzi o Todda Howarda z Bethesda Software. Ojciec 3. i 4. części Fallouta najpewniej doglądał prac na planie zdjęciowym i upewniał się, że serial jest przedłużeniem myśli z gry. Miejmy nadzieję, że tak było i podrzucił kilka pomysłów, aby widowisko było jeszcze bardziej sprzężone z realiami wirtualnego świata.

Grzegorz Rosa
O autorze

Grzegorz Rosa

Redaktor
Ekspert w dziedzinie "kombinatoryki" w grach i zarazem człowiek, który wybrał drogę antagonisty. Nie boi się pisać treści niewygodnych dla innych. Specjalizuje się w publicystyce wszelakiej, krytykowaniu słabych gier, filmów, a nawet ludzi. Jako jedyny na świecie grał już w Wiedźmina 4...
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie