Sprzedawał podróbki rzadkich gier i zarobił 500 000 złotych. Oszust przyłapany po latach działalności

Podrobione gry retro
Newsy

Rzadkie gry wideo potrafią kosztować małą fortunę. Nic dziwnego, że na rynku nie brakuje oszustów zarabiających na kolekcjonerach polujących na wyjątkowe okazy retro-tytułów.

Znany sprzedawca i moderator grupy na Facebooku zrzeszającej kolekcjonerów gier wideo okazał się być oszustem – donosi Kotaku. Enrico Ricciardi został wyrzucony ze społeczności po tym, jak udowodniono mu, że sprzedawał repliki rzadkich gier wideo. Dowodami (dostępnymi między innymi w tym miejscu), które sprowokowały śledztwo okazały się szczegóły pokroju ręcznie wycinanych etykiet czy nieodpowiednie czcionki na pudełkach oraz instrukcjach. O braku wiarygodności Ricciardiego zaważył jednak fakt, że nośniki ze sprzedawanymi przez niego grami są… puste.

Oszust sprzedawał gry od 2015 roku, więc w głowach niektórych graczy może pojawić się myśl, że to niemożliwe, aby nikt przez ten czas nie sprawdził, czy kupiony produkt faktycznie zawiera grę na nośniku. Mowa jednak o bardzo starych produkcjach, których albo nie da się uruchomić na żadnym szeroko dostępnym sprzęcie, albo próba ich włączenia niosłaby ze sobą ryzyko uszkodzenia dyskietki.

Cała sytuacja wydaje się być wręcz kuriozalna, a to jeszcze nie koniec. Choć wiele replik trafiło do prywatnych kolekcjonerów, osoby związane ze sprawą wskazują, że podrobiony egzemplarz gry Ultima 1 miał zostać oceniony przez WATA Games, czyli słynną organizację zajmującą się wyceną i certyfikacją bardzo rzadkich kopii gier wideo.

Członkowie grupy oszacowali, że Ricciardi był zamieszany w transakcje o łącznej wartości około 100 000 euro. Na ten moment nie wiadomo, czy oszukani kolekcjonerzy zdecydują się na złożenie pozwu zbiorowego.

Promocje

Zobacz wszystkie
Udostępnij:

Prawdziwy Gracz poleca się do polubienia

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie