Twórca Ricka i Morty’ego wyrzucony. Może chodzić o coś więcej niż o przemoc domową

Rick i Morty stracili głosy. Justin Roiland zwolniony po oskarżeniach
Baza seriali Filmy i seriale Newsy Newsy PC PS4 PS5 Seriale Switch Xbox Series XOne

Justin Roiland został oskarżony o przemoc domową. Na skutek tych rewelacji, Adult Swim zdecydowało się rozwiązać współpracę z twórcą serialu Rick i Morty.

Czarne chmury wiszą nad Justinem Roilandem, jednym z głównych „sprawców” serialu Rick i Morty i założycielu studia Squanch Games. Stracił obie te posady, ale w obliczu takich kontrowersji było to jedynie kwestią czasu.

Rick i Morty tracą nie tylko głosy

Historia Ricka i Morty’ego okazała się olbrzymim fenomenem, ale fani będą musieli przywyknąć do dość fundamentalnych zmian. Twórcą uwielbianego show jest Justin Roiland, który od niedawna toczy boje w sądzie. Chodzi o oskarżenia dotyczące przemocy domowej, przetrzymywania osób wobec ich woli oraz o znęcanie się. Sprawa toczy się w kalifornijskim sądzie.

Na skutek całego zajścia, Adult Swim (amerykański kanał telewizji nocnej, głównie z kreskówkami dla dorosłych) zdecydowało się zaprzestać współpracy z twórcą. Stworzył on nie tylko Ricka i Morty’ego, ale również szereg innych mniej lub bardziej popularnych programów. Wychodzi jednak na to, że jego główna marka jest zbyt lukratywna, bo show wciąż ma powstawać, ale już bez swojego twórcy. Stacja jednocześnie poinformowała, że odbędą się castingi do tytułowych roli – wcześniej głosów podkładał im sam Roiland.

Jakiś czas później otrzymaliśmy również aktualizację ze studia Squanch Games. Deweloperzy również powstali z inicjatywy Roilanda. Wydali on jak na razie Trover Saves the Universe i ciepło przyjęte przez graczy High on Life. W tym przypadku twórca sam zrezygnował ze swojego stanowiska. Zespół ma przetrwać i zajmować się dalszym udoskonalaniem High on Life. Zapewne oznacza to również, że powstaną także kolejne ich gry.

Zastanawia jednak – czemu teraz? Cartoon Network (czyli również i Adult Swim) wiedziało ponoć od dawna o zachowaniu Roilanda i jego sytuacji w domu. Sprawa niedawno trafiła do sądu, co może jednoznacznie wskazywać na to, że za telewizją ciągnie się zła prasa, więc postanowili oni działać. Nie można jednak zapomnieć o pobocznym wątku w tej sprawie. Roiland oskarżany jest również o namawianie nieletnich dziewczyn w internecie do stosunku. Na Twitterze szaleją rzekome screeny przedstawiające odrażające konwersacje showrunnera z nieletnimi.

Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie