Chcieli go zwolnić za rzekome granie w trakcie pracy. Został uratowany w genialny sposób

Praca i gaming w trakcie. Chcieli go zwolnić, ale się genialnie uratował
Newsy PC Rozrywka

Zdarzało Wam się kiedyś grać w trakcie pracy? Albo robić, co innym mogło się wydawać rozgrywką? No cóż, jednemu z internautów owszem i skończyło się dobrze.

Jeden z amerykańskich związków zawodowych – Daily Union Elections – zapytał internautów o ich najciekawsze przygody, gdy uratowali się od zwolnienia z pracy. W wątku jest wiele wspaniałych historii, ale jedna z nich wydaje się szczególnie interesująca (dzięki, Kotaku).

Praca i gaming nie idą w parze

Jeden z internautów opisał pokrótce sytuację, której sam był uczestnikiem. Jeden z przełożonych oskarżył jego kolegę z pracy o granie w gry wideo w trakcie wykonywania czynności zawodowych. No cóż – brzmi to dość poważnie i zapewne doskonale wiecie, czym mogłoby się skończyć. Oskarżony został ostatecznie uratowany przez autora posta i to w bardzo sprytny i sensowny sposób.

Udało mi się go uratować tym, że karta graficzna dostarczona przez pracodawcę nie była w stanie obsłużyć gry wymagającej dużej ilości zasobów, którą widział jego przełożony.

– czytamy w komentarzu

Internauci zaczęli spekulować, o jaką pozycję może chodzić. Ostatecznie nie dowiedzieliśmy się tego (Call of Duty? Stawiam, że Call of Duty!), ale użytkownik Twittera rozwinął historię. Wyjawił, że prawdziwym problemem okazało się oskarżenie pracownika o instalację nieautoryzowanego oprogramowania na służbowym laptopie.

Oglądał w przerwie recenzję gry (co jest w porządku), ale oskarżono go o zainstalowanie na firmowym komputerze nieautoryzowanego oprogramowania firm trzecich (czego na 100% nie zrobił i, jak wykazałem, nie mógł zrobić). Zero nadużycia czasu czy własności korporacyjnej.

– wyjaśnia internauta

Ostatecznie pracownik został w pracy, a jego kolega w bardzo opisowy sposób wyjaśnił przełożonym, że tak wymagające gry nie odpalą się nawet na słabych firmowych laptopach. Zdarzyła Wam się kiedyś tego typu przygoda?

Zdjęcie główne: Flickr/Scottish Government – CC BY 2.0

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie