Ghost of Tsushima Director's Cut - porównanie graficzne

Michał Wieczorek

Od najmłodszych lat pasjonat game devu i największy w Polsce fanboy Nintendo. Oprócz tego hobbistycznie kolekcjonuje dużo niepotrzebnych, geekowskich gadżetów. Co drugi weekend student game designu.

0 komentarzy

Porównanie graficzne Ghost of Tsushima z Director’s Cut. Różnice widać na pierwszy rzut oka [WIDEO]

Ghost of Tsushima Director’s Cut to nie tylko nowe rozszerzenie fabularne w formie Wyspy Iki. To także kilka zmian graficznych, które dość łatwo zauważyć.

Sucker Punch nie chwaliło się jeszcze różnicami w oprawie. Niemniej da się je wychwycić już na zwiastunie, choć należy brać poprawkę na to, że kompresja materiału ukrywa przed nami trochę detali. Zobaczcie sami.

Jeśli się przyjrzycie, wychwycicie przede wszystkim kilka różnic widocznych na ciele Lorda. Wygładzono mu skórę i pozbyto się zmarszczek. Mimo to, dalej wygląda jak ten sam bohater, czego nie można powiedzieć np. o Peterze Parkerze w różnych wersjach ostatniego exclusive’u PlayStation z przygodami Spider-Mana. Ja sam wolałbym jednak, żeby zachowano wcześniejszą formę, ponieważ teraz twarz wygląda na pozbawioną wielu detali.

W mojej opinii trochę inaczej też prezentuje się oświetlenie. W Director’s Cut przez ten drobny lifting całość prezentuje się według mnie bardziej „filmowo”, a kolory wyglądają o wiele bardziej naturalnie. Myślę, że ma to pozytywny wpływ na immersję i gratuluję deweloperowi, który jest za te zmiany odpowiedzialny.

A Wam które wydanie Ghost of Tsushima bardziej odpowiada graficznie? Ja nie pogardziłbym zachowaniem cieni z wersji reżyserskiej, ale idących w parze z detalami skóry z „podstawki”. Jeśli macie inne propozycje, koniecznie dajcie znać w komentarzach.

Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się