Tych sześciu hitów nie możecie przegapić. Dawno nie było tak dobrego miesiąca w branży gier

Sześć gier, których nie można przegapić. Hity czerwca, nie tylko Diablo IV
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series XOne

Oto sześć gier, które ukazały się w czerwcu, a należą do tych pozycji, których po prostu nie wypada nie znać. Uwierzcie lub nie, ale Diablo IV to naprawdę nie wszystko.

Czerwiec tego roku odznacza się wyjątkowo potężną ofertą premier. Ja wiem, że w gąszczu nowych pozycji i tak wszyscy rzucili się na Diablo IV, ale przecież nie można tylko chlastać demonów, prawda? Dlatego też pozwolę sobie polecić Wam parę innych premier, których po prostu nie wypada przegapić. Każda z wymienionych pozycji już się ukazała, więc jeżeli aktualnie nie wbijacie kolejnego levela w hicie Blizzarda, polecam się nimi zainteresować.

Najważniejsze gry czerwca 2023:

  • Diablo IV
  • Final Fantasy XVI
  • Street Fighter 6
  • F1 23
  • Layers of Fear
  • Amnesia: The Bunker

Diablo IV

Tak, tak – hit Blizzarda po prostu musi być na tej liście. Jeżeli wciąż macie wątpliwości, spieszę wyjaśnić, że całkowicie niesłusznie. Nowa gra legendarnego studia jest godnym następcą tej wielkiej serii. Oczywiście jest tu parę wad czy rzeczy, które można było zrobić lepiej (jak choćby skalowanie świata). Tyle że to właśnie to mroczne, brutalne i posępne Diablo, na jakie czekaliśmy od czasu “dwójki”. Nie jestem fanbojem, tak już po prostu jest!

ZAMÓW – Diablo IV:

Final Fantasy XVI

Przed premierą nowego Finala dostawaliśmy porównania m.in. z Grą o Tron. Jasne, Square Enix udało się wznieść skalę na jeszcze wyższy poziom, ale nie byłbym sobą, gdybym nie kłócił się z tym, że to zestawienie dość na siłę. Mimo wszystko ciężko przejść obok tej pozycji obojętnie, bo to z pewnością jedna z najlepszych gier tej serii od lat. Wierni fani z pewnością o tym wiedzą, ale nawet nowi gracze powinni zainteresować się wsiąknięciem w mroczny świat Valisthea. Zawsze możecie wypróbować też demo na PlayStation.

ZAMÓW – Final Fantasy XVI na PS5

Street Fighter 6

Ostatnio mój znajomy nie był w stanie zrozumieć, czemu akurat nigdy nie jarają go żadne “bijatyki”. Wtedy właśnie skierowałem go do nowego Street Fightera. Nadrzędnym celem Capcomu było nie tylko udoskonalenie tej formuły i wydanie najbardziej bogatej gry z serii do tej pory, ale również dodanie mechanik i nowości, dzięki którym pozycją mogą zainteresować się także nowi gracze. I wyszło im to świetnie. Wystarczy tylko spojrzeć na zadziwiająco przystępny i pieczołowicie zaprojektowany tryb fabularny, w którym wędrujemy naszym własnym zawodnikiem w kierunku zdobycia mistrzostwa. Zdecydowanie warto.

ZAMÓW – Street Fighter 6:

F1 23

Tematyka Formuły 1 szczególnie w Polsce popularna jest coraz bardziej. Jeżeli lubujecie się w różnych sportach, a FIFA i NBA już Was znużyły – warto sięgnąć po nową grę wyścigową od EA. Szczególnie że to naprawdę udany pół-symulator, a pół-zręcznościówka. Fani serii najpewniej już ograli kolejny rozdział zaskakująco wciągającego trybu fabularnego, ale na prawdziwe komplementy zasługuje tu tryb wieloosobowy.

ZAMÓW – F1 23:

Layers of Fear

Miało być Layers of Fears, a wyszło Layer of Fear. Bloober Team może i wydaje się dość nierównym studiem, ale nie sposób odmówić im kunsztu przy tworzeniu wirtualnych horrorów. Layers of Fear to gra, która okazała się dla nich przełomem i furtką do kolejnego rozdziału w karierze krakowskich deweloperów. Nowe wydanie zawiera w sobie wszystkie wydane do tej pory części, zupełnie nowy (i chyba najlepszy) epizod, a wszystko to w na przepięknym Unreal Engine 5. Jest moc!

Amnesia: The Bunker

Ze wszystkich wymienionych tu gier największe wrażenie zrobiła na mnie jednak nowa Amnesia. Wszystko dlatego, że po prostu nie lubię tej serii. No, do tej pory jje nie lubiłem. Nigdy nie rozumiałem fenomenu, a “horrorowe symulatory chodzenia” od Frictional Games były dla mnie ledwie koślawymi i dość nużącymi historyjkami. Teraz jednak dostaliśmy tytuł, który w niczym nie przypomina poprzednich odsłon, ale oferuje za to jedną z najbardziej przerażających kampanii w grach grozy od lat. Pomysł na osadzenie gry w bunkrze w trakcie I WŚ, a do tego otwarcie rozgrywki na pełną samoświadomość gracze okazało się strzałem w dziesiątkę. Mimo krótkiego czasu rozgrywki, zdecydowanie fani horrorów nie mogą tego pominąć.

Artykuł powstał we współpracy z RTV Euro AGD

Drogi Czytelniku!
Niektóre z naszych tekstów zawierają linki afiliacyjne. Jeśli w nie klikniesz,
nie ponosisz żadnych kosztów, ale przyczyniasz się do rozwoju całego portalu

PlanetaGracza.pl. Dziękujemy za wsparcie!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie