Nowy cyberpunkowy FPS nie tylko wygląda pięknie, ale przywraca nadzieję na rozwój gatunku

Defect to przepiękny cyberpunkowy shooter [WIDEO] | Newsy - PlanetaGracza
Newsy PC

Cyberpunk 2077 znacząco przysłużył się popularności estetyki cyberpunkowej, ale shooter PvPvE Defect ma szansę wynieść go jeszcze wyżej!

emptyvessel to nowe studio mające na pokładzie rzekomo „weteranów” gier wideo, a w szczególności „immersyjnych shooterów”. Ich pierwsza gra, Defect, wygląda o niebo lepiej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.

Defect zachwyca, a to tylko pierwszy zwiastun

Zachwyt za zachwytem – ta grafika, oparta na Unreal Engine 5, ta muzyka, kojarząca się z polskim cyberpunkiem, gdyby „podbił” go Mick Gordon metalem rodem z DOOM-a, a do tego ten klimat! Na zwiastunie „czuć” wiele inspiracji. Jest tu oczywiście nieco Cyberpunka 2077, ale znajdziemy tu także mnóstwo Sędziego Dredda, neonowego przepychu rodem z Łowcy Androidów czy prawdziwie futurystycznego science-fiction niczym The Ascent. Wszystko to naraz powoduje, że Defect z miejsca stało się jedną z najbardziej oczekiwanych przeze mnie gier.

No dobra, ale czymże to w ogóle jest? Otóż twórcy (za PC Gamer) odmawiają wrzucenia swojej gry w ramy hero shootera, extraction shootera czy „zwykłej” strzelanki multiplayer. Ja wiem, co myślicie – znów gra online. Jak jednak podkreśla Emanuel Palalic ze studia emptyvessel, nawet twórcom ciężko sklasyfikować swój projekt. Nazywają go „Immersive Objective Shooterem”.

Czuliśmy, że tak naprawdę nie ma innego podgatunku FPS, który mógłby opisać naszą grę niż strzelanki immersyjne. Zdecydowaliśmy się dodać „Objective”, ponieważ każda drużyna ma swój unikalny, dynamiczny cel, który realizuje, podobny do doświadczenia typu Ready or Not, Swat lub GTFO. Jedyną różnicą jest to, że inna drużyna może mieć cel w postaci zabójstwa lub aresztowania jednego z członków twojej drużyny, podczas gdy ty próbujesz ukończyć swoją misję. Wyobraź sobie, że grasz w Ready or Not, a inny oddział przechwytuje i dodaje napięcia do i tak już napiętej misji.

– podkreśla deweloper

Oczywiście, że wymyślenie nowego gatunku to sprytna taktyka marketingowa, ale tym razem nie sposób odmówić twórcom ambicji. Chyba wiedzą, co chcą osiągnąć, bo zależy im nie tylko na rozbudowie warstwy PvPvE shootera, lecz także na zaoferowaniu pięknej grafiki opartej na Unreal Engine 5 i osiągnięciu prawdziwie „immersyjnego” klimatu. To także zasługa m.in. braku interfejsu, bo wszystkie informacje mają być zespolone ze światem gry.

Tytuł obecnie nie posiada żadnego okna premiery, ale przynajmniej dostał kartę na Steam. Na więcej informacji trzeba czekać, ale jak długo? Mam nadzieję, że nie aż tak, choć z drugiej strony fajnie, gdyby twórcom udało się wydać coś, co zatrzęsie gatunkiem.

Źródło: PC Gamer

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij: