Nie podobało ci się Days Gone? To zrób lepsze, spryciarzu. Scenarzysta gry odpowiada hejterom

Days Gone - główny bohater gry uśmiecha się
PC PS4 PS5

Scenarzysta Days Gone postanowił odpowiedzieć „hejterom” gry. Produkcja swego czasu doczekała się wielu niepochlebnych opinii ze strony dziennikarzy branżowych.

Trochę go rozumiem, a trochę jednak… nie tak powinno się odpowiadać na zarzuty.

Zmasowany atak krytyków

Echo związane z Days Gone nie cichnie. Już wcześniej pisaliśmy o problemach na premierę, przez które gra zebrała niższe oceny. Reżyser produkcji wielokrotnie wyjaśniał, że Sony nie było zbyt pozytywnie nastawione do gry praktycznie od samego początku. Choć dostrzegał słabsze momenty, chciałby mieć szansę na zrobienie sequela, który najpewniej nigdy nie powstanie.

Jasne, gra miała sporo technicznych trudności, ale w internecie głośno komentowała się także historia. Fabuła opowiada dość standardową fabułę o życiu po apokalipsie zombie, jednak twist polega na tym, że głównym bohaterem jest członek gangu motocyklowego. Scenariusz faktycznie mógł się niektórym dłużyć i sprawiać wrażenie niepotrzebnie przeciągniętego, lecz ostatecznie była to warta poznania produkcja. Nawet mimo bardzo długiego czasu, przez jaki się rozkręcała.

Scenarzysta gry, John Garvin, odniósł się do krytyki znanych portali gamingowych związanych z niektórymi pomysłami fabularnymi. Odpowiedział na screena przedstawiającego kompilację negatywnych opinii dotyczących gry. Praktycznie każda z tych opinii nie odnosiła się jednak do fabuły per se, a raczej do kwestii poprawności politycznej czy „ucierania stereotypów”.

Hejt na Days Gone

Niektórzy dziennikarze zarzucali grę zbytnio mizoginistyczne podejście, stereotypowego „białego męskiego” protagonistę, przedstawiania niewolniczego podejścia czy inne sygnały uznawane za „nietolerancyjne”. Nie chcę się za bardzo rozpisywać, więc okraszę to tylko cynicznym uśmiechem, jaki jawi się na mojej twarzy.

Tak, wyzywam każdego z tych dupków, którzy nigdy w życiu nie napisali ani słowa fikcji, na debatę o opowiadaniu historii w grach…

– napisał na Twitterze John Garvin, scenarzysta Days Gone

No cóż… rozumiem jego irytację, lecz nie tak powinno się odpowiadać na tego typu zarzuty. Słowa Garvina kojarzą się z „nie lubisz tej gry? To zrób lepszą!”. No niestety, ale praca krytyków growych, filmowych czy muzycznych skupia się właśnie na ocenianiu pracy innych, a nie tworzeniu tego samego. Wtedy mijałoby się to trochę z sensem. Nie, żebym nie napisał słowa fikcji – zdarza mi się to dość regularnie (na Planecie też? Kto by pomyślał!). Niemniej wyraźnie widać, iż po premierze Days Gone twórcy nie mogli za bardzo odetchnąć z ulgą. Tym bardziej szkoda, że pod tymi wszystkimi kontrowersjami, wciąż jest to warta uwagi produkcja.

Promocje

Zobacz wszystkie
Udostępnij:

Prawdziwy Gracz poleca się do polubienia

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie