GTA V - pieniądze

Ceny gier są za wysokie? Według giganta branży, „konsumenci są na nie gotowi”

0 komentarzy

Ceny gier wciąż budzą sporo kontrowersji. Według niektórych graczy są mocno zawyżone, jednak prezes Take-Two ma zgoła inną opinię.

Premiera nowej generacji przyniosła nam podwyżki cen gier wideo. Nie ma co ukrywać, ponad 350 złotych za najnowszy tytuł to dość spora sumka. Niedawno Jim Ryan usprawiedliwiał wyższy cennik gier, a teraz dołączył do niego szef wydawnictwa Take-Two.

Prezes Take-Two twierdzi, że nowe ceny gier są sprawiedliwe

Strauss Zelnick udzielił na początku marca wywiadu dla VGC. Cała rozmowa dotyczyła cen nowych gier, a za konkretny przykład posłużyło NBA 2K21. Gra jest jedną z pierwszych produkcji, które podniosły standardową cenę.

Zelnick stwierdził, że cena jest w pełnie usprawiedliwiona ilością zawartości i świetnym replayability. Dodał, że konsumenci, czyli gracze, są gotowi na wyższe ceny produkcji.

Ogłosiliśmy cenę 70 dolarów za NBA 2K21, uważamy, że oferujemy szereg niezwykłych doświadczeń, wiele możliwości powtórzenia rozgrywki, a ostatnia podwyżka cen w USA miała miejsce w 2005 lub 2006 roku, więc sądzimy, że konsumenci byli na to gotowi.

Do tej pory nie powiedzieliśmy nic na temat cen innych tytułów, mamy tendencję do ogłaszania ich w zależności od tytułu, ale myślę, że nasz pogląd jest taki, że chcemy zawsze dostarczać więcej wartości niż to, za co płacimy, upewnić się, że konsument otrzyma doświadczenie i (…) doświadczenie płacenia za to, oba mają być pozytywnymi doświadczeniami.

– powiedział Strauss Zelnick w wywiadzie dla VideoGamesChronicle

Najnowsza odsłona wirtualnego NBA spotkała się z dość negatywnym przyjęciem. Gracze ponownie narzekają na ogrom mikrotransakcji i przeciętną jakość samej produkcji. Tłumaczenie Zelnicka w tym przypadku wygląda więc dość niemrawo.

O ile spora ilość zawartości w pewien sposób usprawiedliwia cenę, tak jej jakość również powinna być satysfakcjonująca dla użytkownika. Podwyżki cen są moim zdaniem sprawiedliwe, ale tylko w niektórych przypadkach.

Ceny gier będą stale rosły

Faktem jest, że ceny wzrosły między innymi przez stale rosnące koszty produkcji. Nie ma sensu ukrywać, że dziś gry wideo mają gigantyczne budżety i wydanie dużej produkcji na rynek praktycznie zawsze niesie ze sobą ryzyko. Mniejsze studia mogą zbankrutować, jeśli wydadzą wysokobudżetowy projekt, który nie sprzeda się zadowalająco.

Jeśli jednak mówimy o takich molochach jak seria NBA lub – odnosząc się do cen next-genowych portów – GTA V, wysokie ceny nie zawsze idą w parze z satysfakcjonującą ilością świeżej zawartości. Wszystkie te projekty pochłaniają jednak coraz więcej pieniędzy.

Obecny cennik najnowszych produkcji nie zachwyca, a będzie tylko gorzej. Oczywiście nowe gry wideo zwykle gwarantują masę godzin dobrej jakości zabawy. Ceny takich tytułów jak remake Demon’s Souls czy Assassin’s Creed Valhalla są moim zdaniem uzasadnione, ale zdarzają się też mniej chlubne przypadki. Ponad 300 złotych za grę na kilka godzin może stać się wkrótce przykrym standardem.

Jakub Stremler

Popkulturowy kombajn lubujący się w literaturze weird fiction, filmowych horrorach, dobrej muzyce i grach wszelkiego rodzaju. Po godzinach studiuje game design i pielęgnuje pasję do sportu.
Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się