Call of Duty - żołnierze z granatnikiem i strzelbą

Michał Wieczorek

Od najmłodszych lat pasjonat game devu i największy w Polsce fanboy Nintendo. Oprócz tego hobbistycznie kolekcjonuje dużo niepotrzebnych, geekowskich gadżetów. Co drugi weekend student game designu.

0 komentarzy

Cheaterzy z Call of Duty, drżyjcie! Oszukiwanie będzie teraz jeszcze trudniejsze

Wczoraj na blogu Call of Duty pojawił się wpis dotyczący planów wprowadzenia nowego systemu anti-cheat o nazwie Ricochet. Ten zostanie zaimplementowany w pierwszej kolejności do Vanguard, a potem do Warzone w aktualizacji Pacific.

O problemie z oszustami w najnowszych grach z serii CoD bez wątpienia wiedzą stali czytelnicy naszego portalu. Wygląda jednak na to, że wydawca planuje dosłownie pójść na wojnę z cheaterami. Dlaczego Ricochet ma być czymś aż tak rewolucyjnym?

Nowy anti-cheat uruchamia się jako osobny, niezależny proces, bez którego nie uruchomicie gry. Ten działa na niskopoziomowej warstwie systemowej Kernel, co daje mu dostęp do wielu uprawnień i wglądu w dane, które dotyczą tylko i wyłącznie uruchomionego Call of Duty. Takie rozwiązanie powinno w znaczny sposób utrudnić ingerencję w działanie aplikacji, co przełoży się bezpośrednio na mniejszą liczbę cheaterów.

Deweloperzy zapewniają, że stawiają bezpieczeństwo graczy i informacji z ich komputerów jako priorytet. Ricochet nie będzie miał wglądu w pliki i procesy niepowiązane z grą, także nie ma jakichkolwiek powodów do obaw.

Przykładowo popularny Valorant od Riot Games również posiada anti-cheat działający na poziomie Kernela, aczkolwiek tam nosi nazwę… Vanguard, czyli jak nadchodząca część Call of Duty. Jest to jednak śmieszny zbieg okoliczności.

Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się